W Polsce rośnie liczba osób, które otrzymują emerytury niższe od najniższego gwarantowanego świadczenia. Z najnowszych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wynika, że pod koniec 2025 roku problem był jeszcze większy niż rok wcześniej.
W grudniu wypłacono aż 459,3 tys. świadczeń poniżej ustawowego minimum, podczas gdy rok wcześniej było ich 433,1 tys.. Jeszcze w 2023 roku liczba ta nie dobijała do 400 tys.
To oznacza, że mimo kolejnych waloryzacji i wzrostu minimalnej emerytury, coraz więcej seniorów nie osiąga pułapu gwarantowanego przez państwo. W 2025 roku najniższa emerytura wynosiła 1878,91 zł, a obecnie to już 1978,49 zł, jednak dla setek tysięcy osób ten poziom wciąż pozostaje poza zasięgiem.
Skąd biorą się groszowe emerytury?
Eksperci wskazują, że obecna sytuacja jest w dużej mierze efektem zmian, jakie zachodziły na rynku pracy po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Choć gospodarka szybko rosła, nie wszyscy pracownicy korzystali z tego w równym stopniu. Powszechne były umowy cywilnoprawne, samozatrudnienie oraz okresy pracy bez pełnego oskładkowania. Do tego doszły lata wysokiego bezrobocia, kiedy dla wielu osób najważniejsze było samo znalezienie zajęcia, a nie budowanie kapitału emerytalnego. Dziś skutki tych decyzji wracają z pełną siłą.
Aby otrzymać minimalne świadczenie, kobieta musi wykazać 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych, a mężczyzna 25 lat. Wiele osób nie spełnia tych warunków. Problem często dotyczy kobiet, które na lata wypadały z rynku pracy z powodu opieki nad dziećmi lub bliskimi. Znaczenie ma też praca „na czarno”, zarówno w kraju, jak i za granicą.
Skala problemu coraz większa
Najbardziej wymownym symbolem tego zjawiska są tzw. groszowe emerytury, czyli świadczenia tak niskie, że ich wysokość liczona jest nie w złotych, ale w groszach.
Dane ZUS pokazują, że w 2025 roku 200 osób pobierało emeryturę nieprzekraczającą 1 zł. W skrajnych przypadkach wypłata wynosiła zaledwie 2 grosze.
Takie świadczenie trafiało do dwóch osób – kobiety, która przepracowała tylko jeden dzień, oraz mężczyzny, który miał za sobą zaledwie miesiąc pracy. To najlepiej pokazuje, jak bezpośrednio długość aktywności zawodowej i odprowadzanie składek wpływają na późniejsze emerytury. ZUS podkreśla, że świadczenie jest wyliczane na podstawie zgromadzonego kapitału, więc przy bardzo krótkim stażu efekty bywają symboliczne.
Czytaj też:
Ten wyrok zmienia wszystko. Tysiące seniorów z szansą na wyższą emeryturą
Kobiety dominują w tej grupie
Wśród osób pobierających świadczenia niższe od minimum wciąż zdecydowanie przeważają kobiety. W 2025 roku stanowiły one 76,3 proc. tej grupy. To nadal bardzo wysoki udział, choć nieco niższy niż rok wcześniej.
Jednocześnie polski system pokazuje dziś ogromne kontrasty. Podczas gdy jedni otrzymują groszowe emerytury, inni mogą liczyć na rekordowo wysokie świadczenia. ZUS podał, że najwyższa emerytura wypłacona w grudniu 2025 roku wyniosła 51,4 tys. zł i trafiła do mężczyzny, który pracował przez 67 lat. Ta różnica dobrze pokazuje, jak silnie wysokość świadczenia zależy od długości kariery zawodowej, regularności opłacania składek i formy zatrudnienia.
Czytaj też:
13. emerytura nie dla wszystkich. Tym seniorom ZUS nic nie wypłaciCzytaj też:
Najwyższa emerytura z KRUS i ZUS. Różnica jest ogromna
