Skomplikowane systemy promocyjne, nieczytelne etykiety cenowe, konieczność aktywowania kuponów w aplikacjach mobilnych czy dobrania dodatkowych produktów nie ułatwiają Polakom rozeznania się w gąszczu sklepowych okazji. Niektórzy w końcu złożyli skargi.
„Jeżeli kupuję 10 produktów, z których 5 jest na promocji, to na dole rachunku wyświetla mi się całościowy upust z tych wszystkich 5 produktów. I teraz do mnie należy, żeby sobie przypomnieć przy kasie, jakie były warunki promocji, jaka była cena promocyjna, jaka to jest różnica co do ceny regularnej, którą mam na rachunku i czy ujemna suma 5 obniżek mi się zgadza z rachunkiem. To nie powinno być tak skomplikowane” – napisał do UOKiK jeden z klientów dyskontu.
Biedronka i Lidl utrudniają zrozumienie rabatów
Prezes UOKiK sprawdził, jak sieci sklepów Biedronka i Lidl prezentują informacje o przyznanych rabatach na ekranach kas tradycyjnych i samoobsługowych oraz na paragonach. Analiza urzędników wykazała, że klienci obu sieci mogli mieć problem ze zrozumieniem tego, jaka promocja została im naliczona, zanim zapłacą za zakupy.
W przypadku Biedronki informacja o zniżkach podawana była na ekranie kas zbiorczo, a nie przy każdym skanowanym produkcie, którego promocja dotyczy. Lidl wskazywał kilka okazji cenowych pod tym samym hasłem, a informacje o obniżkach były niejednoznaczne. Takie działania skutecznie utrudniały odróżnienie źródła konkretnego rabatu i jego wysokości.
Niejasności występowały również w przypadku kumulacji kilku rodzajów promocji, np. okazyjnej ceny z gazetki i upustu za zakupy na określoną kwotę. Sposób, w jaki sklepy pokazywały zniżki na ekranie kas i na paragonach, nie pozwalał ustalić, czy wszystkie ceny zostały prawidłowo naliczone.
Uwaga – obowiązuje korzystniejsza cena
– Skanowanie produktów z koszyka na kasie jest ostatnim momentem na decyzję o dokonaniu zakupu. Konsumenci zasługują na możliwość łatwego zweryfikowania rodzaju, liczby i wysokości przyznanych zniżek zanim zapłacą za zakupy. To szczególnie istotne w sytuacji, gdy sklepy prowadzą jednocześnie wiele promocji cenowych, wynikających z różnych tytułów i mechanizmów - uważa Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Po interwencji Urzędu, Spółka Jeronimo Martins Polska (Biedronka) wdrożyła nowy sposób wizualizacji cen skanowanych zakupów, dzięki czemu klienci już otrzymują bardziej jednoznaczne i przejrzyste informacje o rodzaju i kwocie upustów przy konkretnym produkcie oraz przy podsumowaniu rachunku. Również Lidl wprowadził zmiany w sposobie prezentowania przyznanych rabatów na ekranach kas.
UOKiK przypomina, że w przypadku rozbieżności przy kasie względem ceny z półki, klient ma prawo kupić produkt po cenie korzystniejszej.
Czytaj też:
Sklepy czeka wielkanocny szturm klientów. Polacy ruszają w ostatniej chwiliCzytaj też:
Tego lepiej nie jedz. Najbardziej chemiczne warzywa i owoce
