Zakupy w markecie czy sklepie z wyposażeniem wnętrz potrafią skończyć się bardzo stresującą sytuacją. Wystarczy przypadkowo zahaczyć koszykiem o regał albo sięgnąć po jeden produkt, by z półki spadł kolejny. Wielu klientów w takiej chwili automatycznie zakłada, że będzie musiało zapłacić za uszkodzony towar. Tymczasem przepisy nie zawsze stoją po stronie sklepu.
Problem pojawia się szczególnie tam, gdzie produkty ustawione są zbyt ciasno lub niestabilnie. Przeładowane półki, wąskie alejki i źle zabezpieczone dekoracje mogą sprawić, że nawet ostrożny klient przypadkiem coś strąci.
W takich sytuacjach ogromne znaczenie mają okoliczności zdarzenia oraz sposób organizacji przestrzeni sprzedażowej.
Sklep też ma obowiązki wobec klientów
Prawo jasno wskazuje, że właściciel sklepu powinien zapewnić bezpieczne warunki robienia zakupów. Dotyczy to zarówno odpowiedniego rozmieszczenia produktów, jak i właściwej organizacji przejść między regałami. Jeśli towar był ustawiony niestabilnie albo wysuwał się podczas sięgania po inny produkt, odpowiedzialność może spoczywać właśnie na sprzedawcy.
Klient zazwyczaj nie powinien płacić za zniszczony towar, gdy:
- produkty były ustawione zbyt wysoko,
- półki były przepełnione,
- alejki zastawiono kartonami lub paletami,
- towar przewracał się przy zwykłym korzystaniu z półki.
Co mówią przepisy?
Podstawą jest w tej sytuacji art. 546 § 3 Kodeksu cywilnego, który mówi, że:
„Sprzedawca jest obowiązany zapewnić w miejscu sprzedaży odpowiednie warunki techniczno-organizacyjne umożliwiające dokonanie wyboru rzeczy sprzedanej i sprawdzenie jej jakości, kompletności oraz funkcjonowania głównych mechanizmów i podstawowych podzespołów”.
Eksperci podkreślają, że wiele sklepowych stłuczek wynika właśnie z niewłaściwego ustawienia produktów, a nie wyłącznie z nieuwagi klientów.
Czytaj też:
Seniorzy masowo wyrabiają tę kartę. Można taniej jeździć do sanatorium
Kiedy klient musi zapłacić za zbity towar?
Sytuacja wygląda inaczej, gdy uszkodzenie nastąpiło wyłącznie z winy kupującego. Jeśli ktoś biegał po sklepie, zachowywał się lekkomyślnie albo przypadkowo strącił prawidłowo ustawiony produkt, sklep może domagać się pokrycia kosztów.
W takich przypadkach zastosowanie ma art. 415 Kodeksu cywilnego: „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”.
W razie konfliktu warto poprosić o zabezpieczenie nagrania z monitoringu. To właśnie zapis kamer może pokazać, czy przyczyną zdarzenia była nieuwaga klienta, czy jednak źle przygotowana przestrzeń handlowa.
Czytaj też:
Myślisz, że to okazja? Tak działają oszuści w sieci
