Rachunek za prąd. 8 lat używania fotowoltaiki

Rachunek za prąd. 8 lat używania fotowoltaiki

Dodano: 
Fotowoltaika na dachu
Fotowoltaika na dachu Źródło: Pixabay / lucascgouvea0
Z każdym rokiem coraz więcej Polaków inwestuje w panele fotowoltaiczne, licząc na niższe rachunki za prąd oraz większą niezależność energetyczną. Jak wypadają wyliczenia?

Spadek kosztów technologii nawet o 50 proc. przy jednoczesnych wzrostach cen prądu sprawia, że energia słoneczna wciąż może być opłacalną inwestycją.

Warto pamiętać, że w 2022 roku wprowadzono system net-billing i tym samym zakończyły się proste rozliczenia 1:1. Od lipca 2024 roku prosumenci rozliczają się według rynkowej ceny energii, co oznacza zmienne stawki w zależności od pory dnia. Kluczem do sukcesu stało się maksymalne zużycie energii z własnej instalacji.

Prosumenci, którzy zainstalowali fotowoltaikę w sieci przed lipcem 2024 roku mogą wybierać między starym systemem miesięcznych rozliczeń, a nowym systemem godzinowym. Ta możliwość wyboru pozwala na optymalizację kosztów w zależności od profilu zużycia energii.

Fotowoltaika okazała się dobrym rozwiązaniem w dwóch wariantach

Youtuber prowadzący kanał „Panele Fotowoltaiczne” zaczął swoją przygodę z energią słoneczną w październiku 2015 roku. W sierpniu 2016 roku, dodał drugi system solarny na gruncie, niedaleko swojej pracy. Instalacja znajdująca się w miejscu pracy zużywała całą wytworzoną energię na miejscu. Domowy system przysyłał sporą ilość wytworzonej energii do sieci.

Inwestycja z 2015 roku składa się z 38 paneli polikrystalicznych, każdy o mocy 250 Wp i osiąga łączną moc 9,5 kWp. Kosztowała 46 170 zł z VAT. Drugi system obejmuje 24 panele o tej samej mocy, których instalacja kosztowała 32 841 zł.

Po upływie ośmiu lat youtuber podsumował swoje oszczędności. System na domowym dachu przyniósł oszczędności wynoszące 49 361 zł, a instalacja gruntowa w miejscu pracy zaoszczędziła 39 374 zł. Obie inwestycje zwróciły się w 7,5 roku (dla instalacji domowej) oraz niecałe siedem lat (dla gruntowej). Jedynym dodatkowym wydatkiem było 2 tys. zł na naprawę inwertera w 2023 roku.

Nowy system rozliczeń jest mniej korzystny

Inną sytuację przedstawił w mediach społecznościowych właściciel sezonowego lokalu gastronomicznego, który założył instalację fotowoltaiczną o mocy 30 kW, i wydał na to 160 tys. zł brutto. Zimą, kiedy lokal był nieczynny, wewnątrz działa tylko jedna zamrażarka. Mimo tego przedsiębiorca otrzymał rachunek na kwotę 2800 zł za dwa miesiące, a po uwzględnieniu niewielkiej nadpłaty za energię oddaną do sieci, do zapłaty pozostało 2340 zł.

Z okazanego w social mediach rachunku wynika, że wprowadzona przez przedsiębiorcę energia została odsprzedana do sieci po stawce wynoszącej jedynie 0,40 zł za kWh, podczas gdy koszt zakupu energii z sieci wynosi aż 6,91 zł za kWh. Za prąd z sieci zapłacił więc aż o 1627,5 proc. więcej niż operator zapłacił za odbiór prądu z fotowoltaiki.

Okazuje się, że inwestycja w fotowoltaikę w nowym systemie rozliczeń wymaga dokładnej analizy i wyliczeń przed podjęciem decyzji o zakupie.

Czytaj też:
Upał szkodliwy dla fotowoltaiki. Spadek wydajności systemu to początek
Czytaj też:
Pożar fotowoltaiki. Co zrobić a czego nie kiedy instalacja stanie w ogniu?

Opracowała:
Źródło: portalsamorzadowy.pl