Budżet państwa jest oparty o wiele podatków ściąganych od przedsiębiorstw czy firm (VAT, CIT, akcyza), ale także od każdego zarabiającego w Polsce obywatela lub cudzoziemca (PIT). W te sposób Polska finansuje administrację, obronność, oświatę, czy ochronę zdrowia.
Warto wiedzieć, że resort finansów nie zrezygnował z pomysłu wykreślenia zakazu prowadzenia postępowania karnego wobec obywatela i przedsiębiorcy po przedawnieniu się podatku.
Podatki bez przedawnienia?
Jak zauważa dziennik „Puls Biznesu” w takiej sytuacji Urzędy Skarbowe mogłyby wszczynać postępowania karne przeciwko podatnikom nawet po upływie wielu lat i domagać się zapłaty zaległości podatkowych. Według ekspertów, taka praktyka może doprowadzić do sytuacji, w której przedawnienie podatku będzie jedynie teoretyczne.
Jarosław Neneman, wiceminister finansów, w jednym z wpisów w serwisie LinkedIn zauważył: „Uniezależniamy przedawnienie karalności z kks od przedawnienia podatku. Do walki z prawdziwymi przestępcami nie służy postępowanie administracyjne, kartka i długopis, lecz postępowanie karne, organy ścigania i dostępne im narzędzia”.
Nowe przepisy mają wejść w życie 1 października 2026 roku, z wyjątkami, które mogą obowiązywać wcześniej. Najpierw jednak głos w tej sprawie musi zabrać rząd, Sejm, Senat i prezydent.
Zaległości podatkowe są kosztowne
Łączna kwota zaległości widniejących w Krajowym Rejestrze Długów w 2025 roku to około 42,5 mld zł. Przeciętne zadłużenie przypadające na jednego dłużnika na koniec listopada 2025 roku wynosiło 21 767 zł, czyli o 160 zł więcej niż rok wcześniej.
Odsetki od zaległości podatkowych wynoszą 200 proc. podstawowej stopy oprocentowania kredytu lombardowego, ustalanej zgodnie z przepisami o Narodowym Banku Polskim plus 2 punkty procentowe, jednak nie mniej niż 8 proc. Stopa kredytu lombardowego spadła z 5,25 proc. do 5 proc. Oznacza to, że od 9 października 2025 roku obowiązują niższe odsetki od zobowiązań podatkowych – zamiast 12,5 proc. jest 12 proc.
Czytaj też:
Renty specjalne od Donalda Tuska. Niektórzy dostają i 20 tys. zł
