Tych inwestycji nie ma! mBank tłumaczy mechanizm oszustwa

Tych inwestycji nie ma! mBank tłumaczy mechanizm oszustwa

Dodano: 
Logo mBanku
Logo mBanku Źródło: Jowita Flankowska
W Internecie pojawia się coraz więcej reklam inwestycji, które obiecują szybki zysk. Przestępcy posiłkują się także wizerunkami znanych Polaków, którzy wzbudzają zaufanie. A to jest oszustwo.

Szybki i bezpieczny zysk – w świecie finansów taka obietnica to najczęściej mit lub próba oszustwa. I to bez wyjątków.

Jest za to biznesowa zasada, która nie zmienia się w ogóle i jest warta zapamiętania brzmi: bezpieczne inwestycje są zazwyczaj długoterminowe, a te generujące szybkie zyski zawsze wiążą się z bardzo wysokim ryzykiem straty pieniędzy i oszczędności!

Nie bądźmy chciwi – wysoki zysk nigdy nie jest okazją, chyba, że dla złodzieja

Przestępcy nie wahają się użyć wszystkich możliwych psychologicznych chwytów, żeby ofiara połknęła haczyk. Publikują reklamy w mediach społecznościowych i na popularnych portalach, używają wizerunków znanych osób i obiecują szybki zarobek, a w efekcie wyłudzają dane oraz pieniądze.

Przestępcy dzwonią, podając się za doradców inwestycyjnych. Namawiają do rozpoczęcia inwestycji, wywierają presję i przedstawiają ofertę jako wyjątkową okazję. Zdarza się też, że proszą o instalację programu do rzekomej pomocy przy inwestowaniu. W praktyce taki krok daje im zdalny dostęp do urządzenia i bankowości.

Fałszywe ogłoszenia mają zachęcać do lokowania środków w kryptowaluty, złoto, srebro albo akcje znanych spółek, m.in. z branży energetycznej. Po kliknięciu użytkownik trafia na podrobioną stronę z formularzem kontaktowym, a wpisane tam dane przejmują oszuści i wykorzystują w kolejnych etapach oszustwa. Tylko w lutym 2025 roku CERT Polska zidentyfikował blisko 6400 fałszywych domen!

Czerwone flagi od mBanku. To nie są dobre inwestycje!

Jak tego uniknąć? mBank przygotował spis tak zwanych „czerwonych flag”, na które koniecznie trzeba zwrócić szczególną uwagę:

  • reklama obiecuje szybki i wysoki zysk bez ryzyka,
  • materiał wykorzystuje logotypy znanych firm albo wizerunki polityków, aktorów i celebrytów,
  • treść wygląda jak artykuł prasowy, choć prowadzi do fałszywej strony,
  • rozmówca naciska na natychmiastową decyzję i wpłatę pieniędzy.

mBank radzi, by nie inwestować pod wpływem reklamy ani telefonu od nieznanej osoby. Nigdy nie przekazywać danych logowania i danych karty oraz nie wykonywać operacji na konta wskazane przez rzekomego doradcę.

Każdą ofertę warto samodzielnie sprawdzić w oficjalnych źródłach i nie działać pod presją czasu. W razie podejrzenia oszustwa albo gdy ktoś padł jego ofiarą, mBank prosi o kontakt z mLinią: 42 6 300 800.

Czytaj też:
Banki zmieniają zabezpieczenia. Funkcja w sam raz dla seniorów
Czytaj też:
Po włamaniu. Gdzie złodzieje często szukają gotówki?