Od 1 marca 2026 roku zmienią się limity dorabiania dla osób pobierających wcześniejsze świadczenia. Informację potwierdził Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), wskazując, że nowe progi będą wyższe niż dotychczas.
Dla wielu osób oznacza to większą swobodę w łączeniu pracy z pobieraną emeryturą, ale jednocześnie konieczność uważnego kontrolowania dochodów. Przekroczenie ustalonych granic może bowiem skutkować obniżeniem świadczenia, a w skrajnych przypadkach nawet jego czasowym zawieszeniem.
Kogo dotyczą limity dorabiania?
Ograniczenia nie obejmują wszystkich seniorów. Limity dorabiania odnoszą się wyłącznie do tych osób, które nie osiągnęły jeszcze powszechnego wieku emerytalnego, a pobierają wcześniejsze świadczenia – np. emerytury pomostowe czy wybrane renty.
Osoby, które ukończyły 60 lat (kobiety) i 65 lat (mężczyźni), mogą dorabiać bez ograniczeń, a ich emerytura nie zostanie zmniejszona ani zawieszona z powodu dodatkowych przychodów.
Nowe progi wyliczono na podstawie przeciętnego wynagrodzenia z IV kwartału 2025 r., które według danych GUS wyniosło 9197 zł. Od marca granice wyniosą:
- 6438,50 zł brutto – po przekroczeniu tej kwoty świadczenie może zostać zmniejszone,
- 11 957,20 zł brutto – przekroczenie oznacza zawieszenie wypłaty.
Nawet 1000 zł mniej emerytury
Jeśli pracujący emeryt uzyska przychód wyższy niż 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, ale nie przekroczy 130 proc., ZUS obniży świadczenie o kwotę przekroczenia. Obowiązuje jednak maksymalna granica zmniejszenia.
Od 1 marca 2026 r. wyniesie ona 989,41 zł w przypadku emerytur oraz rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. To oznacza, że miesięczny przelew może być niższy nawet o niemal 1000 zł.
W praktyce osoba pobierająca wcześniejszą emeryturę musi dokładnie planować swoje dodatkowe zarobki. Przekroczenie limitu choćby o kilkaset złotych może przełożyć się na realną stratę finansową.
Czytaj też:
ZUS wzywa emerytów do rozliczeń. Termin mija 2 marca
Obowiązki zgłoszenie do ZUS
Każdy emeryt objęty limitami ma obowiązek poinformować ZUS o podjęciu pracy i przewidywanych dochodach. Służy do tego m.in. formularz EROP. Dodatkowo do końca lutego każdego roku trzeba dostarczyć zaświadczenie o przychodach z poprzedniego roku. Brak zgłoszenia może skutkować koniecznością zwrotu nienależnie pobranych świadczeń nawet za trzy lata wstecz.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o limity dorabiania do emerytury
Kogo dotyczą limity dorabiania?
Limity dorabiania obejmują osoby pobierające wcześniejsze świadczenia, m.in. wcześniejszą emeryturę, emeryturę pomostową czy wybrane renty. Dotyczą więc tych osób, które nie osiągnęły jeszcze powszechnego wieku emerytalnego.
Kogo nie dotyczą limity dorabiania?
Ograniczenia nie obejmują osób, które ukończyły 60 lat (kobiety) i 65 lat (mężczyźni). Bez ograniczeń dorabiać mogą również niektóre grupy rencistów, m.in. pobierający renty wojskowe lub rodzinne w określonych przypadkach.
Czy dorabianie do emerytury trzeba zgłosić do ZUS?
Tak. Osoby objęte limitami mają obowiązek poinformować ZUS o podjęciu pracy oraz o przewidywanej wysokości przychodów (np. na formularzu EROP). Dodatkowo do końca lutego każdego roku trzeba złożyć zaświadczenie o dochodach za rok poprzedni.
Ile wynoszą limity dorabiania w 2026 roku?
Od 1 marca 2026 r. obowiązują dwa progi:
- 6438,50 zł brutto – po przekroczeniu tej kwoty świadczenie jest zmniejszane,
- 11 957,20 zł brutto – po przekroczeniu tego limitu emerytura może zostać zawieszona.
O ile maksymalnie ZUS może zmniejszyć emeryturę?
Od 1 marca 2026 r. maksymalne zmniejszenie emerytury wynosi 989,41 zł miesięcznie (w przypadku emerytur i rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy). W praktyce oznacza to, że emeryt może stracić z przelewu nawet niemal 1000 zł miesięcznie.
Czytaj też:
Nowy wiek emerytalny. 67 lat dla kobiet i mężczyzn?Czytaj też:
Pracowała przez 40 lat. Oto, ile ZUS wypłaci jej emerytury
