Jak podaje IJHARS w mediach społecznościowych, inspektorzy wydali zakaz wprowadzenia do obrotu na terenie Polski „20 650 kg naturalnego miodu wielokwiatowego homogenizowanego, importowanego z Ukrainy”.
Inspekcja tłumaczy, że miód został wstrzymany ze względu na „przekroczenie zawartości hydroksymetylofurfuralu (HMF)”.
HMF szkodzi zdrowiu, także zdrowiu pszczół
Miód zawiera około 40 proc. fruktozy, 28 proc. glukozy i 3 proc. sacharozy. HMF to związek organiczny pochodzący z reakcji odwodnienia głównie fruktozy – jednego z głównych cukrów występujących w miodzie. Składnik ten tworzy się powoli podczas przechowywania miodu, ale bardzo szybko powstaje, gdy miód jest podgrzewany lub wręcz gotowany. HMF nie występuje w świeżym miodzie.
Wysokie stężenie HMF może być szkodliwe dla zdrowia. Ma działanie genotoksyczne (może uszkadzać DNA), mutagenne (zmienia materiał genetyczny), rakotwórcze i hamujące działanie enzymów. Powoduje podrażnienie błon śluzowych, skóry, oczu i górnych dróg oddechowych, dlatego tak ważne jest żeby nie dodawać miodu do gorącej herbaty.
Ciemniejszy kolor i gorzki smak miodu to znak, że doszło do nadmiernego wzrostu HMF. Miód o wysokiej zawartości tej substancji nie powinien być podawany także pszczołom, ponieważ jest dla nich szkodliwy i prowadzi do osłabienia pszczelich rodzin.
Co najczęściej kontroluje IJHARS?
W 2024 roku IJHARS najczęściej kontrolował produkty pochodzące z Ukrainy. Dla 195 partii towaru wydał aż 161 odmownych decyzji. Na drugim miejscu uplasowały się Chiny (16 partii i 6 odmownych decyzji), a na trzecim Wielka Brytania (14 partii i 14 odmownych decyzji).
Inspektorzy brali na warsztat przede wszystkim przetwory z owoców i warzyw, nasiona roślin oleistych, ryby, przetwory rybne, świeże owoce i warzywa.
Czytaj też:
Wzięli się za kontrole masła. Często za nie płacimy, a dostajemy coś innegoCzytaj też:
Mięso do poprawki. Chyba jednak nie wiesz co zjadasz na obiadCzytaj też:
Ukraińska gorczyca z robakami. Polska zatrzymuje transport