Dodatkowe 12 wolnych dni dla kobiet – bez L4. Mężczyźni domagają się równości

Dodatkowe 12 wolnych dni dla kobiet – bez L4. Mężczyźni domagają się równości

Dodano: 
Młodzi ludzie
Młodzi ludzie Źródło: Unsplash / Simon Maage
Poseł Marcin Józefaciuk domaga się zmian w przyznawaniu urlopu, w kontekście legalnych dodatkowych 12 dni, z których korzystają tylko kobiety. Jego zdaniem mężczyźni są pokrzywdzeni.

„Państwowa instytucja publiczna stworzyła system, w którym jedna grupa pracowników może dostać dodatkowy, pełnopłatny dzień wolny co miesiąc, a druga grupa nie dostaje nic” – tłumaczy swoje oburzenie poseł Marcin Józefaciuk.

Niezrzeszony poseł nie może przejść obojętnie nad przyznanym przez OHP dodatkowym dniem wolnym z tytułu bolesnej menstruacji. „Mężczyźni nie mają żadnego równoważnego rozwiązania. Nie mają dnia zdrowotnego. Nie mają dnia profilaktycznego. Nie mają dnia na badania. Nie mają dnia na migrenę, problemy urologiczne, kryzys psychiczny, ból kręgosłupa, chorobę przewlekłą czy inną cykliczną niedyspozycję. Mają sobie radzić” – argumentuje poseł.

Na czym polega urlop menstruacyjny. Czy wolne dni się kumulują?

Ochotnicze Hufce Pracy są państwowymi jednostkami budżetowymi, podlegającymi pod Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Korzysta z nich młodzież w wieku od 14. do 30. roku życia, łącząc pracę z nauką.

Od czerwca 2025 roku w OHP obowiązuje tzw. urlop menstruacyjny dla zatrudnionych tam kobiet. Mają prawo do jednego pełnopłatnego dnia w miesiącu, co daje łącznie 12 dodatkowych dni wolnych od pracy w ciągu roku z powodu przewlekłego lub silnego bólu uniemożliwiającego pracę. Niewykorzystany dzień w jednym miesiącu nie przechodzi na kolejny, czyli wolne dni się nie kumulują.

– Rozwiązanie opiera się na zaufaniu. Pracownica zgłasza nieobecność, a potem składa oświadczenie, że powodem były dolegliwości związane z bolesną menstruacją – tłmaczyła na łamach Infor.pl Katarzyna Juraszek, zastępczyni komendanta głównego OHP ds. współpracy, IT i komunikacji elektronicznej.

W 2025 roku w OHP wykorzystano z tego tytułu 12 696 dni wolnych.

Dodatkowy wolny dzień dla wszystkich. Bez względu na płeć

Urlop menstruacyjny to nie wymysł. Wyniki badania „Problem bolesnego miesiączkowania z perspektywy polskich pacjentek” przeprowadzonego w 2024 roku wykazały, że 78 proc. kobiet w wieku 16 do 48 lat (spośród 364 ankietowanych) zmaga się z bolesnym miesiączkowaniem.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO, World Health Organization) dotyka ono od 17 aż do 83 proc. młodych kobiet. Badania pokazują, że młode kobiety dotknięte taką przypadłością mają obniżoną jakość życia, gorszy nastrój i problemy ze snemi oraz koncentracją. Prawie 50 proc. ankietowanych kobiet twierdzi, że bolesne miesiączkowanie przeszkadza w codziennych czynnościach.

Według posła dodatkowy wolny dzień to systemowa nierówność. „To jest nierówna polityka kadrowa ubrana w język empatii. To jest przykład tego, jak państwo potrafi zauważyć jedną grupę, a drugiej powiedzieć: „wasz problem nas nie interesuje”. Nie walczę z pomocą dla kobiet. Nie walczę z empatią wobec bolesnej menstruacji. Walczę z państwem, które tworzy przywilej dla jednej grupy i nie widzi, że druga grupa też ma zdrowie, ciało, ból, choroby i prawo do równego traktowania. Jeżeli to ma być rozwiązanie zdrowotne – niech będzie zdrowotne. Dla wszystkich pracowników. Na jasnych zasadach”. - napisał swoim profilu w mediach społecznościowych.

Poseł postuluje zastąpienie urlopu menstruacyjnego tylko dla kobiet jednym dniem zdrowotnym w miesiącu dla wszystkich pracowników (bez podziału na płeć), który będzie pełnopłatnym dniem wolnym od pracy z powodu przewlekłego lub silnego bólu uniemożliwiającego pracę.

Czytaj też:
Bo przepadnie! Do kiedy można wykorzystać zaległy urlop?

Czytaj też:
Tańszy urlop 2026. Seniorzy skorzystają na Czeku Turystycznym