Wielu właścicieli nieruchomości wychodzi z założenia, że skoro na ich terenie znajduje się prywatna studnia, mogą swobodnie korzystać z jej zasobów. Tymczasem obowiązujące w Polsce przepisy precyzyjnie regulują, ile wody ze studni można pobierać bez dodatkowych formalności.
Zgodnie z ustawą z 2017 roku – Prawo wodne – właściciel gruntu ma prawo do tzw. zwykłego korzystania z wód, w tym z wód podziemnych znajdujących się na jego działce.
Oznacza to jednak konkretny limit. Bez uzyskania pozwolenia wodnoprawnego można pobierać maksymalnie:
- średniorocznie do 5 m³ na dobę (czyli 5000 litrów),
- wyłącznie na potrzeby własnego gospodarstwa domowego.
Każde przekroczenie tej wartości, szczególnie w przypadku prowadzenia działalności rolniczej czy produkcyjnej, wymaga już odpowiedniej zgody administracyjnej.
Kiedy potrzebne jest pozwolenie wodnoprawne?
Granica 5 m³ dziennie może wydawać się wysoka, ale w praktyce – zwłaszcza przy większym gospodarstwie rolnym – bywa szybko przekraczana. Intensywne nawadnianie upraw, pojenie zwierząt czy inne potrzeby produkcyjne sprawiają, że woda ze studni wykorzystywana jest w znacznie większych ilościach niż przewiduje to ustawowy próg dla użytku prywatnego.
W takiej sytuacji konieczne jest uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego. Brak dopełnienia formalności może skutkować poważnymi konsekwencjami finansowymi.
Organy kontrolne mają prawo nie tylko nałożyć karę administracyjną, ale również naliczyć opłaty za wcześniejsze lata użytkowania ponad limit wraz z odsetkami. W skrajnych przypadkach możliwe jest nawet cofnięcie prawa do korzystania z ujęcia wody lub nakaz likwidacji studni.
Ponad 100 tys. zł kary za przekroczenie limitu
Przekonał się o tym rolnik z miejscowości Choszczewo na Podlasiu, którego historię opisuje „Super Express”. W 2022 roku kontrola przeprowadzona przez inspekcję ochrony środowiska wykazała, że pobiera on znacznie więcej wody, niż pozwalają na to przepisy bez specjalnej zgody. Według ustaleń kontrolerów zużycie miało sięgać nawet 45 m³ na dobę. Sam zainteresowany twierdził, że realne wartości były niższe i wynosiły około 18 m³ dziennie.
Nawet ta druga liczba oznacza jednak wielokrotne przekroczenie dopuszczalnego limitu. W efekcie na właściciela gospodarstwa nałożono wysoką karę oraz obowiązek uregulowania należności za wcześniejsze lata. Łączna kwota zobowiązań przekroczyła 100 tys. zł.
Czytaj też:
Postawiłeś szopę w złym miejscu? Możesz zapłacić nawet 10 tys. zł
Woda ze studnia na działce pod nadzorem
Przypadek z Podlasia pokazuje, że posiadanie własnego ujęcia wody nie oznacza nieograniczonej swobody. Choć studnia na działce daje poczucie niezależności od sieci wodociągowej, korzystanie z niej podlega ścisłym regulacjom. Kluczowe jest rozróżnienie między zwykłym użytkowaniem na potrzeby domowe a działalnością wymagającą pozwolenia.
Właściciele nieruchomości powinni regularnie monitorować ilość pobieranej wody i w razie potrzeby wystąpić o odpowiednie decyzje administracyjne. W przeciwnym razie woda ze studni, zamiast przynosić oszczędności, może stać się źródłem bardzo kosztownych problemów.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o wodę ze studni
Czy woda ze studni na działce jest całkowicie darmowa?
Nie zawsze. Przy przekroczeniu limitu wymagane jest pozwolenie wodnoprawne i mogą pojawić się opłaty.
Ile wody można pobierać ze studni bez pozwolenia?
Do 5 m³ na dobę (średniorocznie) i wyłącznie na potrzeby własnego gospodarstwa domowego.
Kiedy potrzebne jest pozwolenie wodnoprawne?
Gdy pobór przekracza 5 m³ dziennie lub woda wykorzystywana jest do działalności rolniczej czy gospodarczej na większą skalę.
Co grozi za przekroczenie limitu poboru wody?
Wysokie kary administracyjne, naliczenie opłat wstecz z odsetkami, a nawet cofnięcie prawa do korzystania ze studni.
Czytaj też:
Taki dach może kosztować fortunę. Kary nawet do 20 tys. złCzytaj też:
Dzielisz się nasionami z sąsiadami? Uważaj, grozi za to wysoka kara
