Ulga dla właścicieli działek i rolników. Znikło widmo paraliżu decyzyjnego

Ulga dla właścicieli działek i rolników. Znikło widmo paraliżu decyzyjnego

Dodano: 
Działki z lotu ptaka
Działki z lotu ptaka Źródło: Unsplash / Patrick Federi
Dotychczasowe studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego będą obowiązywały do 31 sierpnia 2026, a nie do lipca. Paraliż decyzyjny został przesunięty na jesień.

Prezydent RP, Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o planowaniu przestrzennym – właściciele działek, inwestorzy i rolnicy zyskali dodatkowy czas, by zadabać o swoją własność. Gminy zyskały czas na uchwalenie nowych, cyfrowych planów ogólnych (POG).

Ale niektóre nawyki rynkowe ulegną zmianie bardzo szybko – i to na bardziej cywilizowane. Już nie wszyscy będa mogli wystąpić o wydanie warunków zabudowy.

Duże zmiany w planowaniu przestrzeni. Warunki zabudowy dla nielicznych

Ostateczny termin na przyjęcie planów ogólnych (i wygaśnięcie dotychczasowych „studiów”) został przesunięty do 31 sierpnia 2026 roku. Do tej pory nowe plany przyjęło nieco ponad 50 gmin w całym kraju, a 42 proc. skierowało projekty do opiniowania. Brak ogólnego planu po tej dacie zablokuje wydawanie nowych decyzji o warunkach zabudowy na danym terenie.

Sprawa jest jednak poważniejsza. Wdrożenie reformy to kluczowy kamień milowy wpisany do Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Polska zobowiązała się, że do lipca plany ogólne przyjmie minimum 50 proc. gmin. Rząd stara się wynegocjować obniżenie tego progu.

O trzy lata – do 1 lipca 2029 roku – nowelizacja przesunęła również ostateczne rozszerzenie danych przestrzennych udostępnianych w publicznym Rejestrze Urbanistycznym.

Nowe przepisy wprowadziły też ułatwienia dla gmin w ustalaniu minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnej – dopuszczono jej zmniejszenie m.in. na obszarach zabudowy śródmiejskiej czy w przypadku małych działek infrastrukturalnych.

Szał na umowy przedwstępne. Inwestorzy ogołoceni z uprawnień

Jednak jedna z najważniejszych zmian dotyczy warunków zabudowy. Do tej pory o wydanie decyzji WZ (warunki zabudowy) mógł wystąpić dosłownie każdy. Deweloperzy i pośrednicy masowo testowali w ten sposób potencjał inwestycyjny działek, często bez wiedzy i zgody ich faktycznych właścicieli. To już przeszłość.

Teraz o warunki zabudowy może wystąpić tylko ten podmiot, który posiada prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.

Oznacza to również, że inwestorzy planujący zakup działek muszą zmienić swoje strategie i zabezpieczać prawo do gruntu (np. umowami przedwstępnymi) znacznie wcześniej niż dotychczas.

Czytaj też:
Większe szopy i garaże od września. Korzystne zmiany w prawie

Czytaj też:
Utrata działki ROD tylko przez żywopłot? A jak najbardziej