Im zimniej na dworze, tym bardziej czuć w powietrzu swąd spalenizny. Smog ma poważne konsekwencje środowiskowe i medyczne. Znajdują się w nim szkodliwe substancje, takie jak pyły zawieszone (PM10 i PM2.5), tlenki azotu, dwutlenek siarki i inne, które mogą powodować lub mocno nasilać choroby układu oddechowego, układu krążenia, a także niestety nowotwory.
Siódma edycja kampanii „Zobacz czym oddychasz” obnażyła jakość powietrza w Polsce w styczniu 2026 roku. Polacy zobaczyli czym po kilku godzinach wypełniają się mobilne płuca w ich miastach. I ich własne. Jak się ochronić?
Smog zatruwa mieszkańców niemal całej Polski
Dlaczego mimo lat walki ze smogiem, styczeń 2026 wygląda tak źle? Chodzi oczywiście o palenie w starych piecach. – Ponad dwa i pół miliona „kopciuchów” dymi przez cały sezon grzewczy w całej Polsce. Wystarczą niekorzystne warunki pogodowe, aby stężenia pyłów zawieszonych wróciły do wartości niewidzianych od wielu lat – wylicza Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.
Podstawowym narzędziem mającym wspierać wymianę źródeł ciepła oraz termomodernizację budynków jest rządowy program „Czyste Powietrze”. Jak informuje Polski Alarm Smogowy, program znajduje się w głębokim kryzysie. W pierwszym tygodniu stycznia 2026 roku do programu Czyste Powietrze wpłynęły zaledwie 704 wnioski. Dla porównania, w 2024 roku średnia liczba składanych wniosków w ciągu tygodnia przekraczała 5200.
Problemy dotyczą również uchwał antysmogowych obowiązujących w 14 województwach (oprócz podlaskiego i warmińsko – mazurskiego), które nakładają na mieszkańców obowiązek wymiany najbardziej emisyjnych i przestarzałych kotłów. Jak wskazuje PAS, w praktyce egzekwowanie tych przepisów jest w dużej mierze nieskuteczne, a obowiązki wynikające z uchwał pozostają niewypełniane.
Smog objął niemal całą Polskę – od Podkarpacia, przez Mazowsze i Małopolskę, po Pomorze i północny-wschód. Powietrze w setkach miast i wsi osiąga poziomy niebezpieczne dla zdrowia, a stężenia PM10 i PM2,5 w miastach takich jak Rzeszów, Łomża czy Kłodzko osiągnęły wartości historyczne.
Przed smogiem chroni maska o konkretnych parametrach
Co każdy z nas może zrobić w takiej sytuacji? Zainwestować w maskę antysmogową, ponieważ ani szalik, ani chusta, ani komin, ani nawet apteczna maseczka z czasów pandemii w niczym nie pomogą. Eksperci polecają modele, które mają filtry N99 lub FFP3, ponieważ wychwytują pyły na poziomie 99 proc.
Trzeba również zwracać uwagę na obecność warstwy węgla aktywnego w maseczce. Dzięki niej smog „przykleja się” do powierzchni porowatego węgla, który neutralizuje jego szkodliwe działanie.
Czytaj też:
Jak naprawdę działa pompa ciepła? Jest zima, więc musi być zimnoCzytaj też:
Jak wybrać taryfę energetyczną i płacić mniejszy rachunek za prąd?
