Ostatniej nocy miał miejsce zmasowany rosyjski atak rakietowy na leżący w zachodniej Ukrainie Lwów. Na jego skutek spłonęło wiele kamienic znajdujących się w historycznym centrum miasta, wiele z nich było zabytkowych. Na tragiczne wydarzenia z Ukrainy dość szybko zareagował szef polskiego rządu Donald Tusk, który zadeklarował, że nasz kraj pomoże w odbudowie zniszczonych lwowskich budynków.
"Lwów potrzebuje pomocy! Celem ataku Rosjan było centrum miasta. Uszkodzono wiele zabytkowych kamienic. Polska jest gotowa pomóc w ich odbudowie" – brzmi treść wpisu Donalda Tuska, który zamieścił na platformie X.
Przed drugą wojną światową Lwów znajdował się w granicach Rzeczpospolitej Polskiej, a większość jego mieszkańców stanowili Polacy. Wiele historycznych budowli na terenie miasta ma związek z polskimi rodzinami, które zamieszkiwały je od pokoleń.
Rosyjski nocny atak z wtorku na środę
Z relacji Ukraińców wynika, że nie tylko Lwów padł ofiarą rosyjskiego ataku rakietowego. Rosyjskie wojska przeprowadziły ataki również na różne regiony Ukrainy. W wyniku ostrzału rakietowego na Krzywy Róg, na południu kraju, pięć osób zostało rannych. Uszkodzono obiekt infrastruktury cywilnej w centrum miasta oraz ponad 10 budynków mieszkalnych – poinformował Ołeksandr Wiłkuł, szef rady obrony Krzywego Rogu, cytowany przez PAP. Władze obwodu kijowskiego przekazały również informacje o nocnych wybuchach w Kijowie.
Na skutek ostatniego nocnego ataku we Lwowie życie straciło siedem osób, w tym troje dzieci. Zniszczone zostały dwie szkoły, w których uczniowie nie będą mogli na razie podejmować dalszej edukacji. Wiele domów utraciło również szyby w oknach, duży pożar wybuch w okolicach lwowskiego dworca kolejowego.