Pożerają nawet kilkadziesiąt ślimaków dziennie. Działkowicze są zachwyceni

Pożerają nawet kilkadziesiąt ślimaków dziennie. Działkowicze są zachwyceni

Dodano: 
Działkowicze znaleźli naturalny sposób na ślimaki
Działkowicze znaleźli naturalny sposób na ślimaki Źródło: Pixabay / andreas160578
Ślimaki zjadają ogród? Coraz więcej działkowiczów wpuszcza na działki nietypowych pomocników. Efekt? Problem znika.

Ślimaki potrafią w kilka dni zniszczyć sałatę, młode warzywa i kwiatowe rabaty. Nic więc dziwnego, że działkowicze co roku szukają skutecznych sposobów walki z uciążliwymi szkodnikami.

Coraz częściej zamiast chemicznych preparatów wybierają jednak naturalne rozwiązania. Jednym z najbardziej zaskakujących okazują się kaczki biegusy indyjskie, które według ogrodników potrafią błyskawicznie rozprawić się ze ślimakami.

Kaczki biegusy indyjskie nowym hitem na działkach

Choć dla wielu osób brzmi to egzotycznie, kaczki biegusy indyjskie od kilku sezonów zdobywają coraz większą popularność wśród właścicieli ogrodów i działek. Powód jest prosty — ptaki uwielbiają ślimaki i potrafią skutecznie ograniczyć ich liczbę bez użycia chemii.

Jak wskazują ogrodnicy, jedna kaczka może w ciągu dnia zjeść naprawdę imponującą liczbę szkodników.

– Jedna kaczka na raz jada od 10 do nawet 20 ślimaków, a jada przynajmniej trzy razy dziennie” – relacjonował „Wirtualnej Polsce” pan Krystian.

W praktyce oznacza to nawet kilkadziesiąt ślimaków dziennie. Dodatkowym atutem jest fakt, że biegusy indyjskie nie niszczą grządek w takim stopniu jak inne ptaki gospodarskie. Dzięki temu wielu działkowiczów traktuje je dziś jako naturalny „system ochrony ogrodu”.

Ślimaki uwielbiają wilgoć i młode rośliny

Warto w tym miejscu przypomnieć, co lubią uciążliwi goście. Ślimaki szczególnie dobrze czują się w wilgotnym i zacienionym środowisku. Najwięcej pojawia się ich po deszczu oraz wieczorami, kiedy gleba długo utrzymuje wilgoć.

Najczęściej atakują:

  • sałatę,
  • kapustę,
  • cukinię,
  • ogórki,
  • młode rośliny ozdobne.

Problem polega na tym, że ślimaki potrafią błyskawicznie zniszczyć świeże sadzonki. Wiele osób zauważa szkody dopiero rano, gdy liście są już podziurawione albo całkowicie zjedzone.

Ogrodnicy podkreślają też, że walka ze ślimakami nie kończy się na jednym sezonie. Jeśli ogród jest wilgotny i pełen zacienionych miejsc, problem zwykle regularnie wraca.

Czytaj też:
Działkowicze ruszyli z budową szop. Jeden błąd może kosztować nawet 10 tys. zł

Piwo i czosnek zamiast chemii?

Nie wszyscy chcą jednak hodować kaczki na działce. Dlatego popularnością cieszą się również inne naturalne sposoby walki ze ślimakami. Jednym z najstarszych są pułapki z piwem.

Wystarczy:

  • wlać piwo do niewielkiego pojemnika,
  • wkopać go w ziemię,
  • pozostawić niewielki brzeg nad powierzchnią.
Zapach fermentacji skutecznie przyciąga ślimaki, które wpadają do środka. Wielu działkowiczów stosuje także opryski z czosnku. Intensywna woń działa odstraszająco szczególnie wieczorem, gdy ślimaki stają się najbardziej aktywne.

Coraz więcej osób rezygnuje przy tym z agresywnej chemii, obawiając się wpływu preparatów na warzywa, zwierzęta i pożyteczne owady. Naturalne metody bywają wolniejsze, ale dla wielu działkowiczów okazują się wystarczająco skuteczne.

Czytaj też:
Zbieranie deszczówki wraca do łask. Można sporo zaoszczędzić

Źródło: Infotuba.pl / WP Kobieta