Opłaty za wywóz śmieci w Polsce są naliczane na podstawie jednej z czterech głównych metod wybieranych przez lokalne władze gmin. Chodzi o to aby wpływy z opłaty pokryły koszty gospodarki odpadami. Metody kalkulacji są proste:
- od liczby mieszkańców,
- od ilości zużytej wody,
- od powierzchni mieszkania,
- stały ryczałt od mieszkania lub domu, niezależnie od liczby mieszkańców.
Najczęściej wybierana metoda to opłata od liczby mieszkańców. W niektórych gminach osoby starsze (np. po 65. roku życia) o niskich dochodach mogą ubiegać się o częściowe lub całkowite zwolnienie z opłat za wywóz śmieci.
Odbiór śmieci nadal starymi metodami
Ministerstwo Klimatu i Środowiska prowadziło prace nad wprowadzeniem jeszcze jednej dozwolonej metody kalkulowania odbioru odpadów: „płać za tyle, ile wyrzucasz”. Idea jest szczytna – kto wytwarza mało śmieci, powinien mało za ich wywóz płacić. Jednak samorządy alarmowały, że w praktyce to zachęta do porzucania odpadów w lasach czy rzekach.
– Kto sprawdzi, ile mieszkaniec wytworzył odpadów? Gmina zobaczy tylko, ile oddał. Ale co zrobił ze wszystkimi wytworzonymi – czy część nie wylądowała w lesie, czy w piecu – to już jest zupełnie inna sprawa. Ministerstwo odwołuje się tutaj do wzorców z różnych krajów zachodnich, tylko że one mają rozszerzoną odpowiedzialność producentów, a u nas tego nie mamy – komentowała w rozmowie z Portalem Samorządowym Małgorzata Izdebska, szefowa Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Związku Miast Polskich.
Wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska przyznała w rozmowie z „DGP”, że "ze względu na możliwe negatywne skutki społeczne" z pomysłu jednak zrezygnowano.
Skasowane ulgi za odbiór śmieci
Resort klimatu wycofał się także z zapowiadanych dodatkowych ulg i zwolnień z opłat dla osób w trudnej sytuacji życiowej i dla drobnych rzemieślników. Pojawią się za to zachęty do kompostowania bioodpadów przy blokach posiadających tereny zielone, przy domkach letniskowych, i innych nieruchomościach wykorzystywanych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe.
Lepiej mają również działać punkty selektywnego odbierania odpadów komunalnych. – Gminy będą zobowiązane, z uwzględnieniem lokalnych uwarunkowań, zapewnić dodatkowe formy odbioru odpadów problemowych co najmniej raz na pół roku – podkreśla w „DGP” Anita Sowińska. Chodzi m.in. o tekstylia i zużyty sprzęt elektryczny.
