„Na prokuratora”. Bezczelność oszustów nie ma granic – uwaga!

„Na prokuratora”. Bezczelność oszustów nie ma granic – uwaga!

Dodano: 
W prokuraturze
W prokuraturze Źródło: Pexels / www.kaboompics.com
Wiedza i opanowanie Polaków jest systematycznie wystawiana na ciężką próbę. Pieniądze można stracić w łatwy sposób, bo słowo „prokurator” na wielu osobach robi duże wrażenie.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała oficjalne ostrzeżenie: „W ostatnim czasie otrzymujemy informacje o przypadkach wyłudzania mailowego pieniędzy metodą „na prokuratora”. Oszuści podają w mailu, że są prokuratorami z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, oraz dla uwiarygodnienia podają sygnatury KSP- CYBER”. To jest oszustwo.

Znakomita większość Polaków rzadko ma bezpośredni kontakt z prokuraturą, czy konkrtenym prokuratorem, a dla przeciętnego obywatela jest to doświadczenie z tych sporadycznych lub wręcz incydentalnych w skali całego życia. To oznacza, że nie bardzo wiadomo czego się spodziewać – i na tym żeruja oszuści.

Co robi prokurator? Przesłuchanie na komisariacie lub w prokuraturze

Ci, którzy trafiają przed oblicze prokuratora, najczęściej występują w roli świadka, pokrzywdzonego lub rzadziej podejrzanego. Większość spraw karnych zaczyna się na poziomie policji, co sprawia, że część Polaków myli organy ścigania z prokuraturą.

Jak wskazują analizy Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, obywatele nie mają stałego i wyrazistego poglądu na pracę prokuratury i prokuratorów. warto sobie uświadomić, że w przeciwieństwie do adwokata, prokurator nie reprezentuje interesów prywatnej osoby, lecz zawsze działa w imieniu państwa i interesu publicznego.

To prokuratorzy kierują pracą policji i innych służb na etapie dochodzenia, zbierają dowody, przesłuchują świadków oraz decydują o zatrzymaniu podejrzanych lub wnioskują do sądu o ich tymczasowe aresztowanie. Na podstawie zebranego materiału dowodowego oskarżają w sądzie daną osobę o popełnienie konkretngo przestępstwa.

Na przesłuchanie może nas wezwać i policjant, i prokuratur. Ale policjant przesłuchuje w prostszych sprawach (dochodzeniach) lub na polecenie prokuratora, a prokurator w poważnych sprawach (śledztwach) lub gdy osobiście nadzoruje kluczowe czynności. I tyle.

Prokurator nie poprosi o pieniadze! Rozłącz rozmowę

Okazuje się, że Polacy tracą głowę słysząc, że dzwoni prokurator i chce pieniędzy. W rzeczywistości prokurator nie dzwoni, tylko wysyła oficjalne pismo (wezwanie) – chyba, że jest to osobista i prywatna znajomość. Prokuratorzy nie proszą również postronnych osób o pieniądze.

„Przypominamy, że prokuratorzy i funkcjonariusze Policji nigdy telefonicznie ani mailowo nie proszą o przelanie pieniędzy bądź przekazanie ich na wskazany rachunek lub jakiejś osobie. W przypadku podejrzenia że jesteś oszukiwany, pilnie zawiadom swój Bank i najbliższą jednostkę Policji” – radzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Słysząc takie prośby najlepiej się od razu rozłączyć.

Czytaj też:
Bankomaty pod złodziejską obserwacją. O co im chodzi tym razem?
Czytaj też:
Seniorka oszukała oszusta. Uratowała aż 240 tysięcy złotych