Bankomaty pod złodziejską obserwacją. O co im chodzi tym razem?

Bankomaty pod złodziejską obserwacją. O co im chodzi tym razem?

Dodano: 
Uliczny bankomat
Uliczny bankomat Źródło: Jowita Flankowska
Gotówka jest ciągle w cenie – wiele można za nią kupić. Nic dziwnego, że złodzieje czekają na każdą okazję, żeby ją ukraść. Bankomat jest pewniakiem – podobnie jak samotny kierowca.

Dostęp do gotówki jest w Polsce coraz trudniejszy. Wiele oddziałów banków w ogóle nie ma kasy, więc nie można jej tam wypłacić. Pracownicy zwykle odsyłają spragnionych gotówki do bankomatów.

I tu niespodzianka – w całej Polsce systematycznie spada liczba dostępnych bankomatów i wpłatomatów. A te które wciąż są, nęcą także złodziei. Ci, którzy nie mają pomysłu jak zmienić działanie takiej maszyny na swoją korzyść, wpadli na pomysł jak w prosty sposób przejąć już wypłaconą gotówkę. Pilnować muszą się zwłaszcza kierowcy.

Limity wypłat z bankomatów z 2026 roku. Indywidualne ustawienia

Limit wypłaty z bankomatu nie jest stały i zależy m.in. od banku, rodzaju konta, rodzaju karty płatniczej, operatora bankomatu oraz indywidualnych ustawień posiadacza rachunku. Banki stosują najczęściej dwa podstawowe limity wypłat z bankomatu:

  • limit dzienny, który określa maksymalną łączną kwotę wypłat w ciągu doby,
  • limit jednorazowy, czyli maksymalną kwotę jednej transakcji.

Co prawda w sieci Euronet nadal obowiązuje restrykcyjny limit jednorazowej wypłaty gotówki przy użyciu kodu Blik, wynoszący maksymalnie 200 zł, ale za to w bankomatach innych sieci i w maszynach własnych banków można wypłacić w tradycyjny sposób od 800 zł do 20 tys. zł. Jest także możliwość wypłaty nawet i 50 tys. zł. I właśnie to kusi.

Przebita opona nie od razu daje się we znaki. Kradzież gotówki na poboczu

Kradzież „na kolec” jest zbyt skuteczna, żeby złodzieje ją szybko porzucili. Zanim kierowca zorientuje się o co właściwie chodzi, jest już po gotówce. Tym razem kluczowy moment to nie sama wypłata z bankomatu, a raczej powrót z gotówką do auta. Oczywiście złodzieje wcześniej bacznie obserwują manewry przy maszynie, bo ryzyko musi się opłacać.

Ofiarami oszustwa zwykle są kierowcy, którym nie towarzyszy pasażer. Podczas wypłaty gotówki złodzieje przebijają oponę ostrym kolcem – stąd nazwa metody. Niczego nieświadomy kierowca rusza, a po pewnym czasie czuje, że coś jest nie tak. Zatrzymuje się na poboczu, wysiada i sprawdza – w tym momencie atakują złodzieje kradnąc z auta gotówkę. Dodatkowo niesprawne auto nie nadaje się do pościgu za przestępcami.

Dobra rada – w takiej sytuacji lepiej nie wysiadać z auta, zamknąć wszystkie drzwi i obserwując inne auta zadzwonić na policję lub straż miejską z prośbą o pomoc. Albo do zmotoryzowanego przyjaciela.

Czytaj też:
Banki zmieniają zabezpieczenia. Funkcja w sam raz dla seniorów
Czytaj też:
Gotówka z bankomatu, ale bez użycia karty. Jak to zrobić?