Oświadczenie o kurach mocno namiesza. Kto będzie musiał je podpisać?

Oświadczenie o kurach mocno namiesza. Kto będzie musiał je podpisać?

Dodano: 
Kury – zdjęcie ilustracyjne
Kury – zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / ELG21
Kury, hałas i zapachy mogą stać się elementem aktu notarialnego. Takie rozwiązanie przewiduje nowa wersja projektu Lex rolnik.

Mieszczuchy coraz częściej wyprowadzają się na wieś i to, co jest oczywistością na wsi, często im przeszkadza. Rząd wraca do prac nad projektem określanym jako Lex rolnik.

Nowa wersja przepisów przewiduje obowiązek złożenia specjalnego oświadczenia przez osoby kupujące domy na terenach, gdzie dopuszczona jest działalność rolnicza. Co istotne, nowe regulacje mogą objąć nie tylko mieszkańców wsi. Wszystko dlatego, że o ich zastosowaniu mają decydować zapisy miejscowych dokumentów planistycznych, a nie sam administracyjny podział na miasto i wieś.

Kupujący będzie musiał potwierdzić u notariusza, że ma świadomość prowadzenia lub możliwości prowadzenia działalności rolniczej w sąsiedztwie nieruchomości i akceptuje wynikające z tego typowe niedogodności.

Hałas, zapachy i kury – to trzeba będzie zaakceptować

Projekt zakłada, że podpisujący oświadczenie będzie świadomy, iż w okolicy mogą występować typowe dla rolnictwa uciążliwości. Chodzi między innymi o:

  • hałas pracujących maszyn rolniczych,
  • zapachy związane z hodowlą zwierząt,
  • ruch ciągników i sprzętu rolniczego,
  • okresowe prace polowe,
  • prowadzenie produkcji zwierzęcej, w tym hodowli drobiu.

Celem zmian jest ograniczenie sporów pomiędzy osobami prowadzącymi działalność rolniczą a nowymi mieszkańcami terenów, na których od lat funkcjonują gospodarstwa. Resort rolnictwa chce w ten sposób zapewnić rolnikom większą ochronę przed roszczeniami dotyczącymi normalnych skutków prowadzenia produkcji rolnej.

Nowe obowiązki także w miastach?

Największe kontrowersje budzi fakt, że projekt odchodzi od prostego rozróżnienia na obszary miejskie i wiejskie. O tym, czy nowe przepisy będą miały zastosowanie, mają decydować miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego lub plany ogólne gmin.

To oznacza, że obowiązek złożenia oświadczenia może pojawić się również przy zakupie domu położonego w granicach dużych miast, jeśli dokumenty planistyczne przewidują możliwość prowadzenia działalności rolniczej.

W praktyce podobna sytuacja może dotyczyć także nieruchomości znajdujących się na obrzeżach metropolii, gdzie zabudowa mieszkaniowa sąsiaduje z gospodarstwami.

Notariusze mają zastrzeżenia do projektu

Proponowane rozwiązania spotkały się z krytyką środowiska notarialnego. Zdaniem notariuszy nowe przepisy oznaczają dodatkową biurokrację i mogą znacząco wydłużyć procedurę zakupu nieruchomości.

Wątpliwości dotyczą przede wszystkim konieczności analizowania dokumentów planistycznych nie tylko dla sprzedawanej działki, lecz także dla całego obrębu ewidencyjnego. Jak zauważa „Gazeta Prawna”, obowiązujące plany nie zawsze odzwierciedlają rzeczywisty sposób użytkowania gruntów, co może prowadzić do licznych problemów interpretacyjnych.

Projekt utrzymuje jednocześnie rozwiązania wzmacniające ochronę działalności rolniczej przed roszczeniami dotyczącymi tzw. immisji, czyli m.in. hałasu czy zapachów. Ostateczny kształt przepisów nie jest jeszcze przesądzony, jednak już teraz wiadomo, że Lex rolnik może wpłynąć na sposób kupowania domów nie tylko na wsi, ale również w wielu polskich miastach.

Czytaj też:
Własne kury? Sprawdź, ile sztuk możesz trzymać bez rejestracji
Czytaj też:
Wojsko sprzedaje mieszkania. Są też domy z działkami

Źródło: Infotuba.pl / Gazeta Prawna