Biały nalot na śliwkach nie oznacza, że owoce są zepsute. To ważny znak

Biały nalot na śliwkach nie oznacza, że owoce są zepsute. To ważny znak

Dodano: 
Śliwki
Śliwki Źródło: Pixabay / matthiasboeckel
Biały nalot na śliwkach może zaskakiwać podczas zakupów. Warto wiedzieć, czym jest i jak odróżnić go od pleśni.

Sezon na śliwki trwa w najlepsze, a owoce te często trafiają do koszyków podczas zakupów na targowiskach i w sklepach. Ich wygląd może jednak wzbudzać wątpliwości. Na skórce świeżych śliwek często widoczna jest bowiem jasna, matowa warstwa przypominająca kurz. Wbrew pozorom nie jest to oznaka brudu ani zepsucia owocu.

Nalot na śliwkach to naturalna warstwa woskowa, którą wytwarza sam owoc. Jej obecność jest związana z funkcją ochronną. Wosk pomaga ograniczać utratę wody, dzięki czemu śliwki wolniej wysychają. Stanowi również dodatkową barierę przed czynnikami zewnętrznymi i drobnoustrojami, które mogłyby negatywnie wpływać na jakość owocu.

To właśnie dlatego śliwki pokryte delikatnym, równomiernym nalotem mogą wyglądać na mniej atrakcyjne niż błyszczące owoce, ale nie powinno to być powodem do ich odrzucenia. Jasna powłoka jest naturalnym elementem ich skórki.

Nalot może świadczyć o świeżości owoców

W przypadku śliwek charakterystyczny biały osad może być wręcz dobrą informacją dla kupującego. Naturalny wosk jest bardzo delikatny i łatwo się ściera. Może zniknąć między innymi podczas transportu, sortowania owoców czy wielokrotnego dotykania ich przez klientów.

Jeżeli więc na skórce śliwek widoczna jest równomierna, matowa warstwa, może to sugerować, że owoce nie były intensywnie obijane ani wielokrotnie przekładane. Zachowany nalot bywa także wskazówką, że śliwki stosunkowo niedawno trafiły do sprzedaży.

Nie oznacza to oczywiście, że sam wygląd wosku pozwala jednoznacznie określić datę zbioru. Przy wyborze owoców warto zwrócić uwagę również na ich jędrność, zapach i stan skórki.

Jak rozpoznać, że to nie pleśń?

Największe wątpliwości może budzić odróżnienie naturalnego nalotu od pleśni. Obie rzeczy mogą pojawić się na powierzchni owocu, ale wyglądają zupełnie inaczej. Woskowa powłoka jest cienka, gładka, matowa i zazwyczaj pokrywa skórkę dość równomiernie.

Pleśń ma natomiast charakterystyczną, puszystą lub watowatą strukturę. Często pojawia się miejscowo, szczególnie w okolicach uszkodzeń i pęknięć. Niepokojącymi sygnałami są również bardzo miękka lub lepka skórka oraz nieprzyjemny zapach.

Przed zjedzeniem warto dokładnie obejrzeć owoce. Jeśli śliwka jest wyraźnie zepsuta, pokryta pleśnią lub wydziela nieprzyjemną woń, nie należy jej spożywać. Sam biały nalot na zdrowo wyglądającej skórce nie jest jednak powodem do obaw.

Śliwki najlepiej myć tuż przed jedzeniem

Świeże owoce wymagają również odpowiedniego przygotowania przed spożyciem. Nawet jeśli naturalna warstwa wosku jest bezpieczna, na powierzchni śliwek mogą znajdować się kurz, ziemia i inne zanieczyszczenia. Z tego powodu owoce należy umyć pod bieżącą wodą przed jedzeniem.

Warto zrobić to bezpośrednio przed spożyciem, a nie zaraz po przyniesieniu zakupów do domu. Umyte i wilgotne śliwki przechowywane przez dłuższy czas mogą szybciej się psuć.

Najważniejsze zasady są proste:

  • nie należy usuwać naturalnego nalotu tylko dlatego, że wygląda jak kurz;
  • owoce trzeba dokładnie umyć przed zjedzeniem;
  • śliwki z oznakami pleśni lub wyraźnego zepsucia należy wyrzucić;
  • do przechowywania najlepiej wybierać całe, nieuszkodzone owoce.

Śliwki z charakterystyczną jasną warstwą na skórce nie powinny więc automatycznie trafiać do kosza. W wielu przypadkach nalot na śliwkach jest po prostu naturalnym woskiem, który pomaga owocom zachować odpowiednią kondycję.

Czytaj też:
Kiedyś rosła niemal na każdej działce. Pod tym względem bije borówki na głowę
Czytaj też:
Była hitem w PRL i wciąż nim jest. Ten owoc to tani skarb

Źródło: Infotuba.pl / WP Kobieta