Pracujący seniorzy mogą znaleźć się w centrum jednej z najgłośniejszych debat dotyczących rynku pracy i emerytur. Podczas spotkania w Kaliszu Przemysław Czarnek przedstawił pierwsze punkty swojego programu politycznego. Wśród nich znalazła się propozycja skierowana do osób pobierających emeryturę i jednocześnie pozostających aktywnymi zawodowo.
Według zapowiedzi część seniorów mogłaby co miesiąc otrzymywać nawet kilkaset złotych więcej. Pomysł wzbudził jednak nie tylko zainteresowanie, ale również falę komentarzy ekspertów.
Co Czarnek proponuje seniorom?
Jednym z przedstawionych postulatów jest program nazwany „srebrną pracą”. Zakłada on zwolnienie części dochodów emerytów z podatku PIT oraz składek emerytalnych i rentowych.
— Srebrna praca, czyli zwolnienie z podatku PIT i zwolnienie składek emerytalnych i rentowych wynagrodzenia emerytów do poziomu 2 500 zł netto. 2 500 zł netto emeryta bez żadnych dodatkowych składek i podatków — zapowiedział Przemysław Czarnek podczas wystąpienia w Kaliszu.
Według autora propozycji rozwiązanie miałoby przynieść korzyści zarówno seniorom, jak i pracodawcom. Emeryci mogliby zachować większą część wynagrodzenia, a firmy zyskałyby dodatkową zachętę do zatrudniania osób, które osiągnęły już wiek emerytalny.
Skąd wyliczenie mówiące o 728 zł więcej?
Choć szczegółów projektu jeszcze nie przedstawiono, ekonomiści próbują oszacować jego skutki. Jak podaje „Fakt”, dr Antoni Kolek z Akademii Leona Koźmińskiego przeanalizował sytuację seniora zatrudnionego za minimalne wynagrodzenie.
Z wyliczeń eksperta wynika, że obecnie osoba pracująca za płacę minimalną otrzymuje około 3305 zł netto. Gdyby zastosować proponowane zwolnienia, miesięczna wypłata mogłaby wzrosnąć do ponad 4033 zł netto. Oznaczałoby to wzrost dochodu o około 727,90 zł miesięcznie.
Takie kalkulacje zakładają jednak szeroki zakres ulg, obejmujący nie tylko składki emerytalne i rentowe, ale również składkę zdrowotną. To właśnie dlatego rzeczywiste efekty ewentualnych zmian będą zależeć od ostatecznego kształtu przepisów.
Eksperci ostrzegają przed skutkami ubocznymi
Choć propozycja może wydawać się atrakcyjna dla pracujących emerytów, nie wszyscy eksperci patrzą na nią z entuzjazmem. Zwracają uwagę, że niższe składki mogą oznaczać mniejsze korzyści przy późniejszym przeliczaniu świadczeń emerytalnych.
Krytycznie o pomyśle wypowiada się również dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego.
— Bo im szybciej przejdę na emeryturę, tym szybciej będę mógł nie płacić podatków. O ile rozumiem atrakcyjność takiego rozwiązania z punktu widzenia indywidualnego, to stoi ono nie tylko w jawnej sprzeczności z tym, do czego poprzedni rząd PiS Mateusza Morawieckiego zobowiązał się w Krajowym Planie Odbudowy, czyli do podnoszenia efektywnego wieku emerytalnego — powiedział, cytowany przez „Fakt”, dr Wojewódka.
Ekspert zwraca również uwagę na możliwe konsekwencje dla finansów publicznych. Mniejsze wpływy z podatków i składek oznaczałyby konieczność znalezienia dodatkowych źródeł finansowania wydatków państwa.
Seniorzy zyskają, ale pytania pozostają
Na razie propozycja Przemysława Czarnka pozostaje zapowiedzią polityczną i nie wiadomo, jaki ostatecznie przybrałaby kształt legislacyjny. Już teraz jednak wywołała dyskusję o tym, jak zachęcać seniorów do pozostawania na rynku pracy i czy takie zachęty powinny być finansowane z budżetu państwa.
Dla części emerytów wizja dodatkowych kilkuset złotych miesięcznie może być bardzo atrakcyjna. Eksperci przypominają jednak, że każda ulga ma swoją cenę, a skutki nowych rozwiązań mogą odczuć nie tylko seniorzy, lecz także cały system emerytalny.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o limity dorabiania do emerytury
Kogo dotyczą limity dorabiania?
Limity dorabiania obejmują osoby pobierające wcześniejsze świadczenia, m.in. wcześniejszą emeryturę, emeryturę pomostową czy wybrane renty. Dotyczą więc tych osób, które nie osiągnęły jeszcze powszechnego wieku emerytalnego.
Kogo nie dotyczą limity dorabiania?
Ograniczenia nie obejmują osób, które ukończyły 60 lat (kobiety) i 65 lat (mężczyźni). Bez ograniczeń dorabiać mogą również niektóre grupy rencistów, m.in. pobierający renty wojskowe lub rodzinne w określonych przypadkach.
Czy dorabianie do emerytury trzeba zgłosić do ZUS?
Tak. Osoby objęte limitami mają obowiązek poinformować ZUS o podjęciu pracy oraz o przewidywanej wysokości przychodów (np. na formularzu EROP). Dodatkowo do końca lutego każdego roku trzeba złożyć zaświadczenie o dochodach za rok poprzedni.
Ile wynoszą limity dorabiania w 2026 roku?
Od 1 czerwca 2026 r. obowiązują takie progi:
- do 6 694,10 zł brutto miesięcznie – świadczenie wypłacane jest w pełnej wysokości,
- powyżej 6 694,10 zł brutto – ZUS może zmniejszyć emeryturę lub rentę,
- powyżej 12 431,80 zł brutto – wypłata świadczenia może zostać zawieszona.
O ile maksymalnie ZUS może zmniejszyć emeryturę?
Od 1 marca 2026 r. maksymalne zmniejszenie emerytury wynosi 989,41 zł miesięcznie (w przypadku emerytur i rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy). W praktyce oznacza to, że emeryt może stracić z przelewu nawet niemal 1000 zł miesięcznie.
Czytaj też:
Sejm podjął decyzję. Seniorzy dostaną nowe wsparcieCzytaj też:
To ważna zmiana dla tysięcy polskich emerytów. Od czerwca obowiązują nowe limity
