Korporacje bankowe planują znaczne zwolnienia. Kilka lat temu, kiedy Credit Suisse kończył swoją działalność, kilka tysięcy osób straciło pracę we Wrocławiu, teraz natomiast zwolnienia mają dotyczyć przede wszystkim Warszawy i pracowników innego szwajcarskiego banku UBS. Bez pracy może zostać nawet 2 tys. osób, informuje „Gazeta Wyborcza”.
W korporacjach szykują się wielkie zwolnienia
Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, w pierwszym kwartale 2024 r. krakowskie firmy ogłosiły masowe zwolnienia, które mogą objąć nawet 1,9 tys. osób. Wśród nich jest HSBC, który planuje redukcję 189 etatów w krakowskim oddziale. Jednocześnie firma deklaruje rekrutację ponad 200 wysoko wykwalifikowanych specjalistów, co wskazuje na zmianę struktury zatrudnienia zamiast całkowitej redukcji miejsc pracy.
Jeszcze większe cięcia zapowiedział UBS, który w lutym ogłosił zwolnienie aż 1200 pracowników. Choć firma ma siedzibę w Krakowie, redukcje dotkną głównie warszawskie biuro, które ma zostać zamknięte. To kolejny cios dla sektora finansowego, który w ostatnich miesiącach przechodzi znaczące zmiany.
Aż dziewięć firm zapowiedziało zwolnienia w Krakowie
Według informacji Grodzkiego Urzędu Pracy w Krakowie, od początku roku do 24 marca dziewięć firm zgłosiło zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych. Choć konkretne nazwy przedsiębiorstw nie zostały ujawnione, „Gazeta Wyborcza” podaje, że redukcje etatów obejmą różne branże.
Największe cięcia planuje firma zajmująca się badaniami naukowymi i pracami rozwojowymi – zwolni 145 osób. Kolejne 139 etatów zniknie w sektorze rachunkowo-księgowym. W branży gier losowych i zakładów wzajemnych wypowiedzenia otrzyma 72 pracowników. Z kolei firma doradcza z zakresu IT straci 32 osoby, a dwie spółki zajmujące się oprogramowaniem – łącznie 69. Zwolnienia obejmą także wydawnictwo książkowe, które zakończy współpracę z 11 osobami.