Na przełomie 2024 i 2025 roku ceny masła poszły ostro w górę. 10 zł i więcej za zwykłą kostkę skłaniało Polaków do szukania sklepów, które sprzedawały masło jak najtaniej. Gwałtowne podwyżki cen wynikały głównie ze spadku zawartości tłuszczu w mleku, złej jakości pasz, zaburzonych łańcuchów dostaw związanych z wojną na Ukrainie oraz wysokich kosztów energii i pracy. Eksperci wskazywali również na agresywne strategie cenowe sieci handlowych, które sztucznie windowały ceny.
W Polsce koszt kostki masła wzrósł o około 50 proc. w rok. W 2026 roku sytuacja się odwróciła – niektóre sieci handlowe sprzedawały kostkę masła poniżej złotówki za sztukę. W marcu Biedronka w ramach promocji zeszła z cenami masła do 99 groszy. Lidl przebił tę ofertę sprzedając masło za 95 groszy. Rekord pobiła jednak Stokrotka, która pod koniec marca 200-gramową kostkę oferowała za dokładnie 49 groszy.
Przemyślana strategia marketingowa sieci sklepów
– To klasyczny przykład jak sprzedaż pączków za jeden grosz w Tłusty Czwartek – tłumaczył na łamach WP Finanse Maciej Kraus, ekspert ds. strategii cenowych i gościnny wykładowca na Uniwersytecie Stanforda. Według Krausa, masło zaczęło pełnić rolę tak zwanego produktu wizerunkowego, czyli jednego z kilku kluczowych artykułów, na podstawie których klienci budują sobie ogólną percepcję poziomu cen w danym sklepie.
– Sieci handlowe świadomie schodzą z marży na takich produktach, bo wiedzą, że klient przyjdzie po masło, a wyjdzie z pełnym koszykiem. To mechanizm dobrze opisany w badaniach retailowych i ekonomii behawioralnej – wyjaśniał ekspert.
Masło jak magnes – przyciąga klientów po inne zakupy. Już niekoniecznie tanie
Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Spożywców „Społem” złożył oficjalną skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) na agresywną politykę cenową sieci handlowych Lidl i Biedronka. Społem domaga się skontrolowania legalności takich działań.
Według „Społem”, promocje na masło w Lidlu i Biedronce mogą stanowić przykład nieuczciwej konkurencji, gdyż ceny masła w przedziale 0,99-1,99 zł za kostkę 200 g mogą oznaczać sprzedaż produktu poniżej kosztów zakupu. Ceny takie – zdaniem spółdzielców – drastycznie odbiegają od realiów rynkowych i stanowią zagrożenie dla całego rynku spożywczego, w tym rolników, jako producentów mleka i mleczarni, które przetwarzają surowiec. Minimalna i zgodna z ekonomią cena detaliczna kostki masła powinna – w opinii "Społem" – wynosić 4,90 zł do 6,90 zł za kostkę.
UOKiK zbada czy giganci rynkowi nie wykorzystują swojej przewagi kosztem mniejszych graczy, wymuszając dumping.
Czytaj też:
Szparagi są bardzo zdrowe! Mimo to nie każdy może je jeśćCzytaj też:
Zakupy pochłaniają coraz więcej pieniędzy. Portfele seniorów ratuje „trzynastka”
