Była hitem w PRL i wciąż nim jest. Ten owoc to tani skarb

Była hitem w PRL i wciąż nim jest. Ten owoc to tani skarb

Dodano: 
Śliwki – mirabelki
Śliwki – mirabelki Źródło: Pixabay / mbc-2016
Wspomaga trawienie oraz pracę jelit a także świetnie sprawdza się w kuchni – można zrobić z nich dżemy, kompoty, owocowe ciasta lub soki. Sezon na nie jest krótki – zaledwie do połowy września.

Drzewka z uginającymi się od tych owoców gałęziami rosły w PRL niemal na każdym kroku. Zniknęły z krajobrazu miast i wsi głównie przez ich masową wycinkę podczas rozbudowy infrastruktury oraz z powodu zaniechania sadzenia ze względów praktycznych i estetycznych.

Spadające i gnijące owoce, których nikt nie zbiera zanieczyszczają chodniki, parkingi i karoserie aut, a dodatkowo przyciągają osy oraz inne owady. Polacy rozstali się z darmowymi owocami mirabelki bezrefleksyjnie i bez żalu, a teraz latem kupują ją w sklepach, bo jest zdrowa i pyszna.

Co potrafi mirabelka? Pomaga utrzymać zdrowie na wiele sposobów

Dojrzałe owoce tej odmiany śliwy to bogactwo witamin i składników odżywczych. Są źródłem witaminy C, która wzmacnia układ odpornościowy i działa jako przeciwutleniacz. Zawierają także witaminę A, wspierającą wzrok, oraz witaminę K, niezbędną dla prawidłowej krzepnięcia krwi.

Mirabelki są bogate także w sole mineralne, takie jak potas, który pomaga w regulacji ciśnienia krwi, oraz wapń, który bierze udział w procesach krzepnięcia krwi, regulacji ciśnienia tętniczego oraz funkcjonowaniu mięśni.

W 100 gramach owoców znajduje się około 45-50 kcal, dlatego świetnie sprawdzają się jako zdrowa przekąska. Ich tajną bronia jest sorbitol, naturalny alkohol, który usprawnia pracę jelit i pomaga przy problemach z zaparciami. Mirabelki działają jednak delikatniej niż gotowe środki przeczyszczające, dlatego mogą być naturalnym wsparciem dla osób mających problemy z wypróżnianiem.

Tarty, kruszonki, dzemy. Pomysłów na wykorzystanie mirabelek jest mnóstwo

Sezon na mirabelki jest stosunkowo krótki i trwa zazwyczaj od połowy lipca do początku września. Wczesne odmiany można zbierać już pod koniec lipca, natomiast te najpopularniejsze dojrzewają i są dostępne na przełomie sierpnia i września. Wtedy owoce najłatwiej znaleźć na dzikich drzewach. Po zerwaniu szybko się jednak psują, więc trzeba wiedzieć jak je wykorzystać.

Mirabelki mają słodko-kwaśny smak, który trudni pomylić z innym owocem. Świetnie sprawdzają się przy przygotowaniu deserów, jak i domowych przetworów. Najczęściej robi się z nich dżemy, konfitury i kompoty, które wielu osobom kojarzą się z wakacjami u babci.

Owoce nadają się także do ciast – szczególnie drożdżowych, tart i kruszonek. Można przygotować z nich sok, syrop albo domową nalewkę.

Czytaj też:
Masz te drzewa przy domu? Uważaj, mogą ściągać szerszenie
Czytaj też:
Większe szopy i garaże od września. Korzystne zmiany w prawie