Część emerytów i rencistów może otrzymywać z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dodatkowe wsparcie finansowe w wysokości 312,71 zł miesięcznie. Świadczenie to znane jest jako ryczałt energetyczny i wypłacane jest wraz z emeryturą lub rentą.
Co ważne, pieniądze te nie są opodatkowane ani nie podlegają zajęciom komorniczym. Oznacza to, że cała kwota trafia bezpośrednio do osób uprawnionych i nie jest pomniejszana o żadne potrącenia.
Kto może otrzymać ryczałt energetyczny?
Nie każdy emeryt lub rencista może liczyć na dodatkowe świadczenie. ZUS przyznaje je wyłącznie określonym grupom, które mają specjalny status wynikający z przepisów.
Do uprawnionych należą m.in.:
- kombatanci i osoby represjonowane,
- żołnierze przymusowo zatrudnieni w ramach zastępczej służby wojskowej,
- wdowy i wdowcy po osobach uprawnionych.
Jak otrzymać pieniądze z ZUS?
Choć ZUS wypłaca ryczałt automatycznie po spełnieniu warunków, konieczne jest wcześniejsze dopełnienie formalności. Kluczowe jest złożenie odpowiednich dokumentów potwierdzających uprawnienia.
Wymagane jest:
- wypełnienie formularza ZUS-ERK,
- dołączenie decyzji lub zaświadczenia z Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych albo właściwego organu wojskowego.
- Wniosek można złożyć w dowolnym momencie, a po jego rozpatrzeniu świadczenie trafia co miesiąc wraz z emeryturą lub rentą.
Świadczenie bez kryterium dochodowego
Jedną z najważniejszych cech ryczałtu energetycznego jest to, że nie obowiązuje tu kryterium dochodowe. Oznacza to, że wysokość emerytury czy innych źródeł dochodu nie ma znaczenia przy przyznawaniu dodatku.
Świadczenie jest również corocznie waloryzowane, a nowa stawka obowiązuje od 1 marca. Jak wskazują przepisy, podstawą jego funkcjonowania jest ustawa z 24 stycznia 1991 r. dotycząca kombatantów oraz osób represjonowanych.
Dzięki temu ryczałt energetyczny pozostaje stałym wsparciem dla uprawnionych seniorów, którzy mogą dzięki niemu częściowo pokrywać koszty energii elektrycznej, gazu i ogrzewania.
Czytaj też:
Nawet 728 zł miesięcznie więcej dla seniorów. Nie wszystkim się to podobaCzytaj też:
Nawet 7 tys. zł wsparcia. Polacy czekali na to od dawna
