Pomysłowość oszustów zdaje się nie mieć granic. Gdy jedne metody tracą skuteczność, pojawiają się kolejne: zamiast podejrzanego telefonu może być serdeczna rozmowa, oferta pomocy albo propozycja, która na pierwszy rzut oka wygląda jak szansa na spokojniejszą starość. Problem w tym, że stawką nie zawsze są oszczędności zebrane na koncie. Seniorzy mogą stracić również mieszkanie lub dom, a wielu z nich nie wierzy, że państwo skutecznie ich przed tym ochroni.
Seniorzy coraz częściej obawiają się oszustw finansowych
Zagrożenie nie jest wyłącznie kwestią nagłaśnianych w mediach przypadków. Z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie członków Związku Przedsiębiorstw Finansowych wynika, że ponad 60 proc. osób w wieku od 65 do 80 lat zetknęło się osobiście lub za pośrednictwem znajomych z próbą oszustwa finansowego. Jednocześnie blisko 70 proc. ankietowanych obawia się, że może paść ofiarą takiego procederu.
Niepokój trudno oddzielić od codziennych problemów finansowych. Niskie emerytury, rosnące koszty życia i ograniczone oszczędności sprawiają, że utrata nawet części majątku może mieć poważne konsekwencje. Dodatkowym obciążeniem bywają samotność i problemy zdrowotne. W takich okolicznościach obietnica wsparcia może brzmieć wyjątkowo przekonująco, a decyzja podjęta pod presją czasu lub emocji — okazać się kosztowna.
– Od lat analizujemy sytuację życiową, w tym materialną, najstarszej grupy Polaków. Ostatnio coraz częściej słyszymy o finezyjnych sposobach wyłudzania pieniędzy od seniorów. Polscy emeryci i renciści zostali wręcz osaczeni przez przestępców, w tym tych działających pod przykrywką rzekomej chęci pomocy. Najnowsze badania dobitnie pokazują skalę problemu, który czeka na rozwiązania, zwłaszcza regulacyjne – zauważa Robert Majkowski, prezes Funduszu Hipotecznego DOM, należącego do Związku Przedsiębiorstw Finansowych, który wraz z SW Research przyjrzał się finansowemu bezpieczeństwu najstarszych.
Fałszywa pomoc może kosztować fortunę
Oszustwa finansowe nie zawsze zaczynają się od telefonu z informacją o wypadku członka rodziny czy rzekomej akcji policji. Niebezpieczne mogą być również propozycje składane przez osoby, które przedstawiają się jako pomocne i godne zaufania. Z badania zrealizowanego na zlecenie Funduszu Hipotecznego DOM wynika, że co trzeci emeryt spotkał się z ofertą pomocy od obcej osoby, której intencje były niejasne.
Przestępcy mogą wykorzystywać relacje budowane w lokalnej społeczności, kontakt z osobami samotnymi, a nawet więzi rodzinne. Niekiedy nie próbują zdobyć pieniędzy od razu — zamiast tego dążą do przejęcia kontroli nad majątkiem seniora. Dlatego szczególną ostrożność warto zachować, gdy ktoś proponuje wsparcie w zamian za podpisanie dokumentów, przekazanie nieruchomości lub zawarcie umowy, której warunków nie da się łatwo zrozumieć.
W praktyce sygnałami ostrzegawczymi mogą być:
- nacisk na szybkie podjęcie decyzji i zniechęcanie do konsultacji z bliskimi,
- niejasne warunki umowy lub obietnice, których nie zapisano w dokumentach,
- propozycja przekazania mieszkania albo domu w zamian za opiekę bez niezależnej porady prawnej.
Według przywołanego badania aż 72 proc. ankietowanych uważa, że państwo nie zapewnia seniorom odpowiedniej ochrony przed tego rodzaju zagrożeniami. To pokazuje, że obawy dotyczą nie tylko samych przestępców, ale także skuteczności istniejących zabezpieczeń.
Mieszkanie też może stać się celem
Szczególnie dotkliwa jest utrata nieruchomości — często najcenniejszego składnika majątku, a zarazem miejsca, które daje poczucie bezpieczeństwa. Mieszkanie lub dom mogą stać się przedmiotem niekorzystnej umowy zawartej pod wpływem zaufania, presji albo niewystarczającej wiedzy o konsekwencjach prawnych. Ryzyko wiąże się między innymi z umowami o dożywocie i podobnymi rozwiązaniami, w ramach których nieruchomość przekazywana jest w zamian za określone świadczenia.
W Polsce zawiera się rocznie około 20 tys. umów o dożywocie i umów pokrewnych. W ciągu ostatniej dekady było ich łącznie blisko 150 tys. Tymczasem profesjonalny segment rynku, tworzony przez fundusze hipoteczne zrzeszone w Związku Przedsiębiorstw Finansowych, obejmował na koniec 2025 roku około 400 takich umów.
Ta różnica wskazuje, jak duża część transakcji odbywa się poza profesjonalnym segmentem rynku. Według informacji przedstawionych przez Związek w wielu przypadkach może brakować niezależnej wyceny nieruchomości, a także odpowiednich zapisów zabezpieczających prawo dożywotniego zamieszkiwania w akcie notarialnym i księdze wieczystej. To kwestie, które mogą mieć ogromne znaczenie, gdy pojawi się spór albo druga strona nie wywiąże się z obietnic.
Potrzebne są przepisy i większa ochrona
Odpowiedzią na problem ma być między innymi uregulowanie rynku dożywotnich świadczeń pieniężnych. Ustawa dotycząca tej kwestii była wstępnie procedowana, ale nie weszła w życie. Tymczasem, według przytoczonych danych, polscy seniorzy dysponują około 2,2 mln mieszkań. Organizacje senioralne i finansowe od lat apelują o rozwiązania, które pozwolą lepiej chronić osoby przekazujące nieruchomości w zamian za świadczenia.
– Profesjonalny segment rynku istnieje w Polsce od lat, choć to nadal tylko ułamek całości. Znacznie większy jest obszar prywatnych umów pozostających poza jakąkolwiek kontrolą. Wprowadzenie solidnej, ustawowej regulacji całego rynku jest po prostu konieczne – dobre praktyki stosowane przez pojedyncze podmioty nie wystarczą. Seniorzy zasługują na jasne standardy, realny nadzór, obowiązki informacyjne i konkretne zabezpieczenia prawne – przekonuje Marcin Czugan, prezes zarządu Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.
Dane z badania pokazują, że oszustwa finansowe są dla seniorów nie tylko potencjalnym zagrożeniem, lecz także źródłem realnego lęku o przyszłość. Ochrona przed nimi wymaga ostrożności przy podejmowaniu decyzji majątkowych, ale również przejrzystych zasad i skutecznych zabezpieczeń prawnych. W grę wchodzą bowiem nie tylko pieniądze, lecz także dach nad głową i niezależność w późniejszych latach życia.
Czytaj też:
Fałszywy BLIK, internetowy romans i podejrzana praca. Bank ostrzega Polaków Czytaj też:
Coraz więcej fałszywej kawy w sieci. Oszuści kombinują z soją
