Dawać czy nie dawać? Zamieszanie z napiwkiem w restauracjach

Dawać czy nie dawać? Zamieszanie z napiwkiem w restauracjach

Dodano: 
Kelnerka
Kelnerka Źródło: Pexels / energepic.com
W świetle polskiego prawa napiwki nie są częścią oficjalnej pensji wypłacanej przez pracodawcę, ale w praktyce stanowią oczekiwany dodatek do zarobków kelnerów. Dawać je czy nie?

Restaurator Mateusz Gessler zaskoczył Polaków mówiąc, że napiwek nie powinien być traktowany wyłącznie jako sporadyczny dodatek, lecz jako stała praktyka towarzysząca korzystaniu z usług restauracyjnych. I wywołał dyskusję.

W Polsce napiwki są całkowicie dobrowolne. To raczej pochodna satysfakcji z obsługi niż tradycja. Zwyczajowo zostawia się około 10 proc., ale nikt nie ma prawnego ani społecznego obowiązku ich płacenia.

Ile w 2026 roku w Polsce zarabia kelner? Napiwki podnoszą dochody

Praca kelnera przestała być postrzegana wyłącznie jako zajęcie tymczasowe czy studenckie – coraz więcej osób traktuje ją jako pełnoprawną ścieżkę kariery zawodowej. Według danych z pierwszej połowy 2026 roku średnie wynagrodzenie kelnera w Polsce wynosi od 5100 do 6100 zł brutto miesięcznie, a mediana zarobków to około 5890 zł brutto (połowa osób zarabia więcej, a połowa mniej).

Jak ustalił portal rocketjobs.pl, na wysokość tej kwoty składa się wynagrodzenie podstawowe oraz napiwki, które szczególnie w prestiżowych lokalach mogą stanowić znaczącą część dochodów. W ruchliwym lokalu napiwki potrafią podnieść realny dochód o 10 – 25 zł na godzinę.

Okazuje się, że coraz więcej restauracji, szczególnie tych z wyższej półki, decyduje się na zatrudnianie kelnerów na podstawie umowy o pracę, oferując stabilne warunki zatrudnienia i pełny pakiet świadczeń socjalnych. Wciaż popularne sa także umowy zlecenia – zwłaszcza w pracy sezonowej, weekendowej i przy obsłudze eventów, gdzie rozliczenie odbywa się według stawki godzinowej.

Ilu Polaków zostawia napiwki? Opłata za serwis nie trafia do kieszeni kelnera

Zmuszając Polaków do płacenia napiwków, Mateusz Gessler powołał się na swoją historię: – Pracowałem nie tylko na kuchni, pracowałem też na sali. Dzięki tym napiwkom mogłem na przykład opłacić szkołę mojego syna albo przeprowadzać się, mogłem żyć trochę lepiej. Dlatego tipy są bardzo, bardzo ważne – tłumaczył.

W wielu restauracjach napiwki są zbierane do wspólnej „puli” (tzw. tipboxa) i dzielone na koniec dnia lub miesiąca pomiędzy kelnerów oraz personel kuchenny. W niektórych lokalach do rachunku dolicza się tzw. service charge (opłatę za serwis) – wtedy jest to oficjalny przychód restauracji, a nie bezpośredni napiwek dla pracownika.

Jak wynika z raportu Made For Restaurant, aż 89 proc. Polaków zostawia napiwek w restauracji. 17 proc. badanych twierdzi, że robi to zawsze, 21 proc., że bardzo często, bo przy większości wizyt, a 26 proc. napiwek zostawia czasami – podczas połowy wizyt. Co czwarty Polak robi to rzadko i tylko w wyjątkowych sytuacjach. Nigdy napiwku nie zostawia 11 proc. ankietowanych.

Czytaj też:
Rząd grzmiał, że lekarze będą zarabiać mniej. Ograniczono tylko badania
Czytaj też:
Bezkarna jazda na gapę. Jednak można się wywinąć od kary