Zjęcie mają urzędnicy przy sprawdzaniu i rodzice przy wypełnianiu, choć co roku niewiele się przecież zmienia. A jednak przepisy wymagają, żeby w kółko wypełniać na czas ten sam wniosek do ZUS.
Spokój jest iluzoryczny. Obecny okres świadczeniowy programu 800+ rozpoczął się 1 czerwca 2026 roku i potrwa do 31 maja 2027 roku. A potem znowu to samo, bo czas szybko leci.
Resort rodziny widzi potrzebę zmian. ZUS wykorzysta swoje dane
Spóźnienie się z formalnościami ma swoje konsekwencje. Kto nie złoży wniosku w czerwcu nie otrzymuje wstecznie świadczenia za ten miesiąc. Ono po prostu przepada. Jeżeli wniosek został złożony w lipcu, pieniądze trafią na konto do końca września. Jeszcze większe opóźnienie czeka osoby składające dokumenty w sierpniu – w takim przypadku świadczenie będzie przysługiwało dopiero od sierpnia, a wypłata nastąpi do końca października.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt upraszczający starania o dodatek wychowawczy 800+. Jeżeli przepisy wejdą w życie, większość rodzin nie będzie już musiała co roku ponownie składać wniosku.
Resort zakłada, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych może korzystać z danych, które już znajdują się w jego systemach.
Czy 2027 będzie rokiem zmian? ZUS musi dostosować swoj system
Jednak z projektu wynika, że rodzice nadal będą musieli samodzielnie złożyć pierwszy wniosek o dodatek wychowawczy na dziecko. Taki obowiązek pozostanie między innymi po narodzinach dziecka, po przysposobieniu lub wtedy, gdy rodzina wróci do Polski z zagranicy i po raz pierwszy będzie ubiegała się o świadczenie.
Jeżeli zmiany uda się przeforsować jesienią w Sejmie i w Senacie, a także przychylny będzie im prezydent – co nie jest oczywiste – zaczną obowiązywać dopiero od okresu świadczeniowego 2027–2028, który rozpoczynie się 1 czerwca 2027 roku. Wcześniej konieczne jest dostosowanie systemów teleinformatycznych ZUS do automatycznej obsługi świadczeń.
Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że rodzice i opiekunowie złożyli już ponad 3,9 miliona wniosków, obejmujących przeszło 5,8 miliona dzieci.
Czytaj też:
Po wycieku danych warto skorzystać. Alerty BIK za darmo Czytaj też:
Podatek na Kościół ściągany z PIT. Koniec z Funduszem Kościelnym?
