Szacuje się, że nawet ponad 60 proc. Polaków aktywnie zbiera grzyby. Jest to dla nich popularny sposób na relaks. Statystycznie w grzybobraniu udział bierze blisko połowa społeczeństwa.
Janina Duszejko, bohaterka książki Olgi Tokarczuk „Prowadź płóg swój przez kości umarłych”, oraz filmu Agnieszki Holland „Pokot”, wypowiada ważną opinię o zbieraniu grzybów – jej zdaniem powinien to być w Polsce sport narodowy, bo bardzo pasuje do charakteru Polaków. To zajęcie indywidualne, a na dodatek nie trzeba się dzielić najlepszymi miejscówkami do zbierania grzybów.
Polacy zbierają co roku dziesiątki ton grzybów. Ich wartość jest nie do przecenienia
Każdego roku polscy grzybiarze wynoszą z lasów około 100 tys. ton grzybów. Dary lasu zbierane przez Polaków wycenia się łącznie na blisko 700 mln zł rocznie.
Grzybiarze znikają w lesie głównie jesienią, ale dla ponad 20 proc. rodaków wizyty w lesie są stałą formą spędzania wolnego czasu. Tylko 38–40 proc. Polaków w ogóle nie chodzi na grzybobranie – rezygnują z tego zajęcia najczęściej z obawy przed kleszczami, oraz z powodu ryzyka pomyłki z grzybem trującym.
Nie wszyscy wiedzą, że w czerwcu ta ostatnia przyczyna jest mniej istotna. Zaczaić się można tylko na jeden rodzaj grzybów w trzech odmianach.
Sezon na koźlarze. Po czym rozpoznać tego grzyba?
W niektórych regionach Polski już na początku lata pojawiają się koźlarze. Należą do rodziny borowikowatych i są powszechne w naszych rodzimych lasach. Zbierać można trzy główne gatunki: koźlarz babka, czerwony i pomarańczowożółty. Wszystkie są jadalne.
Koźlarze mają kapelusz o poduszkowatym kształcie i suchej, matowej powierzchni. W przeciwieństwie do wielu innych grzybów nigdy nie jest on śluzowaty. Kolor kapelusza zależy od gatunku:u koźlarza babki kapelusz jest szarobrązowy, u czerwonego jest ceglastoczerwony, a u pomarańczowożółtego jest łososiowo-pomarańczowy.
Szukać ich warto koło brzóz i topoli, ale nie tylko. Koźlarze chętnie tworzą związki z osikami i topolami, a także grabami, leszczynami dębami i bukami.
Najważniejszą cechą rozpoznawczą koźlarzy jest trzon. Na całej jego długości widoczne są ciemne kosmyki ułożone pionowo. Koźlarze nie mają pierścienia na trzonie i czasami można je pomylić z goryczakiem żółciowym. Jest to grzyb niejadalny, ale na szczęście również nie trujący.
