Pracownicy UOKiK weszli do siedziby sieci sklepów Lidl za zgodą sądu i w asyście policjantów. Przeszukania odbyły się także w czterech firmach przewozowych współpracujących z niemiecką siecią: Omega Pilzno w Pilźnie, spółek z grupy Van Group (Van Cargo, Kurier w Łukowie, Podlasie w Łukowie), Firmy Transportowo-Spedycyjnej Zbigniew Ratajczak w Bogucinie oraz Dar-Pol Dariusz Kulesza w Ochudnie.
Możliwe, że przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla zawarli pakt, na mocy którego nie konkurowali między sobą o pracowników. W praktyce mogło to oznaczać, że nie zatrudniali kierowców z firm uczestniczących w zmowie.
Zmowa pracownicza w Lidlu? Kierowcy na wagę złota
Jak wyjaśnia UOKiK, dodatkowo sieć handlowa mogła stworzyć mechanizm, który umożliwiał funkcjonowanie takiego porozumienia. Spółka mogła uniemożliwiać kierowcom zatrudnionym wcześniej u danego przewoźnika wjazd na teren swoich centrów dystrybucyjnych.
„Podejrzewane porozumienie może dotyczyć również zakazu przejmowania przez firmy transportowe swoich podwykonawców, czyli mniejszych firm faktycznie wykonujących przewozy towarów do sieci Lidl na zlecenie spedytorów” – poinformował w komunikacie urząd.
Polska mierzy się z ogromnym deficytem pracowników transportu – w kraju brakuje od 80 tys. do nawet 200 tys. kierowców zawodowych. Dotyczy to w szczególności kierowców pojazdów ciężarowych (TIR, kat. C+E), autobusów oraz motorniczych. Blokowanie kariery zawodowej na wszystkie sposoby może być elementem tej układanki i rozpaczliwą próbą obrony interesów przewoźników.
UOKiK tropi zmowę. Kierowcy bez szans na zmianę pracy
– Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie – są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń – tłumaczy Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Aktualnie postępowanie jest prowadzone „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym firmom. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, UOKiK rozpocznie postępowanie antymonopolowe i pojawią się zarzuty. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi kara do 2 mln zł.
Czytaj też:
Szczęśliwe życie. Wiadomo ile trzeba zarabiać żeby się tak czućCzytaj też:
Praca w weekend mniej atrakcyjna. Coraz mniej osób się na to zgadza
