Droższe wakacje. Opłata turystyczna trzepnie po kieszeni

Droższe wakacje. Opłata turystyczna trzepnie po kieszeni

Dodano: 
Zatłoczona plaża
Zatłoczona plaża Źródło: Unsplash / João C
Turystyka w Polsce przynosi ponad 180 mld złotych przychodu do budżetu rocznie. Odpowiada więc za około 5 proc. PKB. Jej popularność rośnie, więc rosną też koszty gmin.

To z czym Polacy już od dawna są pogodzeni to opłata uzdrowiskowa często nazywana potocznie opłatą klimatyczną. Służy ona przede wszystkim finansowaniu zadań związanych z utrzymaniem i rozwojem miejscowości posiadających w Polsce status uzdrowiska.

Podobnie jak kuracjusze, zwykli turyści również generują dodatkowe śmieci, zużywają wodę oraz przyczyniają się do szybszego niszczenia dróg i infrastruktury miejskiej. Stąd pomysł wprowadzenia powszechnej opłaty turystycznej, która ma pomóc gminom finansować sprzątanie i naprawy, promowanie miasta lub regionu oraz utrzymanie atrakcji turystycznych. Obawy jednak budzi jej proponowana wysokość.

Podatek od wszystkich odpłatnych noclegów

Opłaty typu „city tax” funkcjonują w większości europejskich miast i kurortów. Wprowadzenie ich w Polsce jest traktowane jako ujednolicenie obowiązujących w Unii Europejskiej zasad. Nowa opłata turystyczna z założenia ma być łatwiejsza do egzekwowania i bardziej powszechna niż dotychczasowa opłata klimatyczna, która często wcale nie była pobierana przez właścicieli obiektów noclegowych.

W projekcie ustawy zapisano, że to rada gminy będzie mogła wprowadzić opłatę turystyczną od osób, które w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych spędzą dłużej niż dobę, w miejscowości w której opłata zostanie wprowadzona.

Prezes Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej (PROT) Marta Chełkowska argumentowała, że w sposób przejrzysty i przewidywalny dzięki dodatkowym środkom będzie mogła lepiej zadbać np. o szlaki, plaże, atrakcje turystyczne, centra informacji turystycznej. Jej zdaniem kluczowe jest pobieranie opłaty od wszystkich odpłatnych noclegów w Polsce – zarówno w obiektach hotelarskich, jak i w innych obiektach nieskategoryzowanych.

– Tylko wówczas projekt może uzyskać aprobatę wśród turystów i całej branży turystycznej, dla której będzie to inwestycja w zrównoważony rozwój usług oraz regionów, gdzie na co dzień wypoczywają goście – podkreśliła Chełkowska.

Kwota opłaty turystycznej jest zaporowa

W projekcie ustawy zapisano, że maksymalna opłata turystyczna nie będzie mogła przekroczyć kwoty 5 zł dziennie za osobę. Jednak 11 marca 2026 roku wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś wskazał kwotę 11 złotych, ale za dobę.

Z opłaty mają być jednak zwolnione osoby, które ukończyły 70 lat, członkowie rodzin wielodzietnych oraz osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności. W pierwszym sejmowym głosowaniu projekt ustawy jednak odrzucono, ale po poprawkach znowu wróci do Sejmu.

Czytaj też:
Bez dnia wolnego. W 2026 roku z kalendarza uciekają aż 4 dni

Opracowała:
Źródło: Wprost.pl, Portal Samorządowy