Coraz więcej osób traci prawo do czternastej emerytury. Przez próg

Coraz więcej osób traci prawo do czternastej emerytury. Przez próg

Dodano: 
Wsparcie
Wsparcie Źródło: Pixabay / sabinevanerp
Coroczna waloryzacja emerytur wyklucza kolejne osoby z otrzymywania czternastki. Niektórzy emeryci sami z niej rezygnują. Dlaczego?

„Trzynastka” trafi w 2026 roku do wszystkich emerytów oraz rencistów bez względu na wysokość otrzymywanego świadczenia. Czternasta emerytura to dodatkowe roczne świadczenie pieniężne wypłacane automatycznie we wrześniu, które przysługuje nie wszystkim, ale większości świadczeniobiorców, w tym emerytom i rencistom otrzymującym świadczenie z ZUS, służbom mundurowym oraz osobom pobierającym rentę socjalną.

W 2026 roku pełna kwota, czyli 1978 zł brutto po waloryzacji (1800,43 zł netto), przysługuje osobom z emeryturą mniejszą niż 2900 zł brutto. Przy wyższych świadczeniach obowiązuje mechanizm „złotówka za złotówkę”, który stopniowo obniża kwotę świadczenia, aż do jego całkowitej utraty.

Czternasta emerytura budzi emocje

Osoby, które po waloryzacji otrzymują emeryturę w kwocie 4828,49 zł brutto (4393 zł netto) dostaną jedynie symboliczną 14. emeryturę. Oznacza to, że wszyscy emeryci, który mają świadczenia w powyżej 4 tys. zł brutto, otrzymają niewielkie kwoty w ramach czternastki.

Problemem seniorów jest wciąż brak waloryzacji progu, do którego przysługuje czternasta emerytura. W 2025 roku z tego powodu prawo do „czternastki” straciło około 300 tysięcy osób.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziało jednak, że nie planuje podniesienia progu dochodowego dla „czternastki”, co rodzi zarzuty o brak sprawiedliwości w systemie. Jednak ministerstwo stoi na stanowisku, że czternastka ma trafiać głównie do osób o najniższych świadczeniach, co w połączeniu ze stałym progiem prowadzi do zawężenia grupy beneficjentów.

Pracowici emeryci sami rezygnują z czternastki

Część emerytów decyduje się na świadomą rezygnację z czternastej emerytury, a zjawisko to dotyczy głównie osób, które pracują zawodowo po osiągnięciu wieku emerytalnego. Wolą nadal pracować i dzięki PIT- 0 od uzyskanych dochodów być zwolnionym z podatku.

Takie osoby nie zapłacą podatku od przychodów z pracy na etacie, zleceniu lub działalności gospodarczej (oraz zasiłków macierzyńskich) do kwoty 85 528 zł rocznie. Dodatkowo pracujący seniorzy, niepobierający emerytury i rozliczający się według skali podatkowej, zapłacą podatek dopiero po przekroczeniu 115 528 zł zarobków (30 tys. zł kwoty wolnej + 85 528 zł ulgi).

Czytaj też:
Emeryci chętnie garną się do pracy. Mają nieoczywiste korzyści
Czytaj też:
Emerytalny szok. Praca zawodowa to coś więcej niż źródło dochodu

Opracowała:
Źródło: Interia.pl, Forsal.pl