Cyfrowa higiena – łatwiej powiedzieć niż wdrożyć, ale trzeba

Cyfrowa higiena – łatwiej powiedzieć niż wdrożyć, ale trzeba

Dodano: 
Korzystanie ze smatfonów
Korzystanie ze smatfonów Źródło: Unsplash / camilo jimenez
Ile czasu dziennie spędzasz przed urządzeniami ekranowymi? Ile powiadomień na dobę przychodzi na twój telefon? Czy korzystasz z telefonu przed snem? A podczas jedzenia?

Wszyscy o niej słyszeli, ale mało kto wcielił ją w życie. Higiena cyfrowa to zestaw zachowań, które mają ograniczać negatywny wpływ nadmiernego korzystania z telefonów, komputerów i telewizorów na zdrowie i samopoczucie.

Tematowi towarzyszy także nuta hipokryzji – blisko jedna trzecia badanych ocenia, że ich bliscy mają poważne trudności z utrzymaniem zdrowych nawyków cyfrowych, natomiast znacznie rzadziej przyznają się do takich problemów u siebie, wynika z raportu Fundacji Dbam o Mój Zasięg.

Codziennie pracujemy na fonoholizm

„Kontroluj czas przed ekranem”, „wyłącz powiadomienia”, „odkładaj smartfon”, „nie rób kilku rzeczy naraz”, „zaplanuj czas bez Internetu” – mało kto wierzy, że to rzeczywiście pomoże i coś zmieni. Ale kto nie spróbuje, nigdy się nie przekona, że świat bez Internetu i smartfona jest o wiele bardziej ciekawy.

Na świecie z Internetu korzysta już 4,54 miliarda ludzi, a blisko 4 miliardy korzysta z mediów społecznościowych. Nowe technologie są stałym elementem życia i stanowią istotne narzędzia codziennego funkcjonowania, pracy, edukacji, rozrywki. I w tym problem. Konsekwencją takie trybu życia jest fonoholizm, czyli nałogowe używanie telefonu komórkowego, które prowadzi do kilku negatywnych konsekwencji:

  • przemęczenie, niewyspanie, pogorszenie stanu zdrowia (np. wzrok),
  • zaniedbywanie obowiązków,
  • brak koncentracji bądź jej zaniżony poziom,
  • spadek efektywności pracy,
  • cyberstres, syndrom FOMO i postawa „always on”,
  • wycofanie z kontaktów,
  • pogorszenie relacji z bliskimi
  • wpływ na wypalenie zawodowe.

Brak motywacji utrudnia wydostanie się z Internetu

Najwięcej trudności z kontrolą korzystania z technologii zgłaszają osoby w wieku 18–24 lata, natomiast seniorzy znacznie rzadziej widzą problem u siebie, częściej wskazując go u innych. Za to młodsi częściej deklarują chęć zmiany, choć oceniają ją jako trudną do zrealizowania.

Badanie pokazuje, że kluczową barierą nie jest sam wysiłek potrzebny do zmiany, lecz brak motywacji i poczucia, że problem faktycznie dotyczy danej osoby. Autorzy raportu podkreślają, że dla młodszych wyzwaniem jest siła przyzwyczajeń, a dla starszych – przekonanie, że nadmierne korzystanie z technologii ich nie dotyczy.

Kto chce zerwać z cyfrowym nałogiem musi postawić na relaks i odpoczynek bez urządzeń cyfrowych, dobry sen, dbanie o relacje i szukanie zinteresowań poza siecią.

Czytaj też:
Biofobia zadziwia. Coraz więcej osób odczuwa wstręt do przyrody

Opracowała:
Źródło: dbamomojzasieg.pl