Prawie jedna trzecia Polaków potrafi jeździć na nartach. Czynnych narciarzy jest w Polsce ponad 4 miliony, a zimowe wyjazdy narciarskie dla coraz większej grupy stają się coroczną tradycją. Zwłaszcza podczas zimowych ferii.
Na te okoliczności zwrócił uwagę ks. Jan Byrt, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Szczyrku, gdzie jest kilkanaście wyciągów narciarskich i tras zjazdowych o różnym stopniu trudności. Proboszcz rozwiązał największą bolączkę fanów narciarstwa, czyli kłopot z kupieniem sprzętu.
Ewangelicka parafia rozdaje narty za darmo. Każdemu
Kto w Polsce nie zna tych nazw: Zieleniec, Szczyrk, Czarna Góra, Białka Tatrzańska, Kasprowy Wierch, Jaworzyna Krynicka, czy Korbielów Pilsko? Na tych stokach każdy znajdzie miejsce dla siebie, o ile dysponuje narciarskim sprzętem: odpowiednim ubiorem, butami, kijkami i nartami.
Sprzęt narciarski to duży wydatek, niezależnie od marki, na którą się zdecydujemy i sklepu, w którym zrobimy zakupy. Narty z wiązaniami kosztują od 1000 zł wzwyż, buty są zwykle jeszcze droższe. Do tego trzeba pomyśleć o kasku na głowę, odpowiednich rękawiczkach, sportowej odzieży i karnecie na zjazdy.
Proboszcz parafii ewangelickiej w Szczurku dobrze zna aktualne ceny sprzętu narciarskiego. Jego zdaniem, każdy powinien mieć szansę na zimowe szaleństwo, więc postanowił wyjść temu naprzeciw – narty rozdaje za darmo.
Rozdawanie nart potrwa całą zimę
„Żeby od nas dostać narty, trzeba do nas tylko przyjechać albo zadzwonić. Wcześniej zadzwonić i umówić się. To jest bardzo ważne” - mówił w materiale Polsat News ks. Jan Byrt. „Od tego jest parafia, żeby służyła” - tłumaczył.
Rozdawane narty ksiądz otrzymał wcześniej jako dary od obcych ludzi z różnych rejonów Polski. Jedna z osób mieszkających w okolicy, która lubi jeździć na nartach, miała w domu kilkanaście par. "Stwierdziła, że nie będą jej potrzebne, bo dzieci już wyrosły, młodzież wyrosła" – relacjonuje ks. Byrt. Narty do Szczyrku docierały też m.in. z Poznania.
Pastor przekazuje narty najczęściej dzieciom z rodzin wielodzietnych, niezależnie od poglądów czy wyznania. "Staramy się ofiarować tym, których nie stać na to, bo chcielibyśmy ich zarazić bakcylem, żeby zaczęli jeździć na nartach" – mówi ks. Jan Byrt. Akcja dzielenia się nartami potrwa do końca lutego 2026 roku.
Czytaj też:
Religia a dobrobyt ekonomiczny kraju. Którzy wyznawcy są najbogatsi i dlaczego?Czytaj też:
Zapisy na akcję „Zima w mieście ” w 2026 roku już wkrótce!
