Prawo do naprawy. Nowe zasady na rynku elektroniki i AGD

Prawo do naprawy. Nowe zasady na rynku elektroniki i AGD

Dodano: 
Małe, kuchenne AGD
Małe, kuchenne AGD Źródło: Pexels / Ludovic Delot
Wyrzucanie sprzętów nadających się do naprawy ma ogromny wpływ na środowisko – powoduje powstawanie 35 mln ton odpadów rocznie w UE. Prawo do naprawy ma temu przeciwdziałać.

Wiele osób nie mogło się pogodzić z rzeczywistością, która każe wyrzucić zepsuty czajnik, ekspres do kawy, suszarka czy żelazko, zamiast je naprawić. Ale producenci zrobili wszystko, by sprzęt się psuł jak najczęściej, a jego naprawa była nieopłacalna.

Unijna dyrektywa o prawie do naprawy (tzw. R2R, czyli Right to Repair) nakłada na producentów obowiązek bezpłatnego lub odpłatnego serwisowania sprzętu AGD i elektroniki przez okres od 7 do 10 lat od zakończenia produkcji. Polska ma czas na wdrożenie uninego prawa do 31 lipca 2026 roku.

Prawo do naprawy to potencjalne pole do sporów z producentami

Nowe wymagania związane z naprawą dotyczą pralek, zmywarek, odkurzaczy, suszarek, telefonów komórkowych, urządzeń chłodniczych, wyświetlaczy elektronicznych, sprzętu do spawania, serwerów, skuterów, rowerów elektrycznych i podobnych towarów.

Firmy będą musiały zapewnić dostęp do części zamiennych, dokumentacji technicznej oraz możliwość naprawy produktów także po okresie gwarancyjnym.

– To nie jest zmiana kosmetyczna. Mówimy o regulacji, która wpływa na cały cykl życia produktu i w praktyce wymusza przebudowę dotychczasowych modeli biznesowych. Dotychczas odpowiedzialność producenta była w dużej mierze ograniczona do okresu gwarancji. Nowe regulacje znacząco ją rozszerzają. Brak możliwości naprawy produktu może stać się źródłem sporów z konsumentami i ryzyka prawnego – tłumaczy mec. Michał Jeleń, starszy prawnik w kancelarii LEGALLY.SMART.

Nikt się nie wykręci – nie producent to importer poniesie koszty naprawy

Komisja Europejska wyjaśnia, że rozwój rynku napraw i wydłużenie cyklu życia produktów może przynieść gospodarce nawet 4,8 mld euro dodatkowej wartości rocznie. Producenci będą musieli zapewnić klientom dostęp do części zamiennych i dokumentacji technicznej, a także projektować sprzęt w sposób umożliwiający naprawę – również po zakończeniu okresu gwarancyjnego.

W Polsce ustawa wydłuży o 12 miesięcy okres odpowiedzialności sprzedawcy za zgodność towaru z umową. Polacy mają mieć także prawo do informacji o orientacyjnych cenach opłat pobieranych za typową naprawę towarów z puli R2R.

W przypadku gdy producent ma siedzibę poza Unią Europejską, jego obowiązki będzie wykonywał upoważniony przedstawiciel, a w jego braku – importer, a gdyby i jego nie było – dystrybutor. Za egzekwowanie nowych obowiązków odpowiadać ma przede wszystkim Inspekcja Handlowa oraz UOKiK.

Czytaj też:
Na badania ze swoimi bateriami? To wbrew prawu
Czytaj też:
Technikum to nie wstyd. Zawód daje minimalną pensję 10 tys. zł