Ponad 80 proc., a w niektórych badaniach nawet około 95-97 proc. Polaków deklaruje, że segreguje śmieci – najczęściej seniorzy powyżej 60 roku życia oraz kobiety. Jednak zaledwie około 52 proc. Polaków potrafi zrobić to właściwie. Najczęściej segregujemy do żółtego pojemnika przeznaczonego na tworzywa sztuczne i metale (95 proc.), nieco rzadziej do zielonego na szkło (93 proc.), oraz niebieskiego na papier (92 proc.).
Chociaż informacja, że w polskich domach pojawi się aż 11 pojemników na śmieci okazała się nieprawdziwa, to gminy nie ustają w szukaniu nowych pomysłów na jeszcze lepszą segregację odpadów. Dlaczego? W 2026 roku muszą osiągnąć wyższy poziom recyklingu – 56 proc. wagowo (wzrost z 55 proc. w 2025 roku).
System naklejek z kodami powstrzyma podrzucanie śmieci
Jarosław w województwie podkarpackim sprawdzi system, który ma pomóc w lepszej kontroli odpadów i ograniczeniu problemów zgłaszanych szczególnie przez wspólnoty mieszkaniowe. Od 1 maja 2026 roku każdy worek z odpadami musi być oznaczony, czyli posiadać naklejkę z kodem przypisanym do konkretnej posesji.
Kody trafiały do mieszkańców od marca. A konkretnie do właścicieli domów jednorodzinnych, firm oraz zarządców budynków wielorodzinnych.
Zasada „jeden worek, jeden kod” pozwoli władzom miasta ustalić źródło odpadów i ma ograniczyć przypadki podrzucania śmieci do cudzych kubłów. Włodarze spodziewają się, że najczęstsze błędy mogą dotyczyć braku naklejki lub jej niewłaściwego umieszczenia. Na etapie pilotażu nie będzie to wiązało się z karami, ale w przyszłości może mieć znaczenie przy rozliczaniu odpadów.
Co Wołomin znalazł w workach na śmieci?
W 2021 roku na taki system segregacji zdecydowały się władze podwarszawskiego Wołomina. Ostrzegały mieszkańców, że kody kreskowe są indywidualne, przypisane do konkretnej deklaracji. Nie wolno ich pożyczać ani przekazywać innym osobom, ponieważ odebrane odpady, po odczytaniu kodu zostaną przypisane właścicielowi etykiety umieszczonej na worku.
W 2025 roku Wołomin zajrzał do worków z odpadami mieszkańców. Wśród niewłaściwie wyrzuconych śmieci znalazły się między innymi szklanki, naczynia ceramiczne oraz brudne papiery, które nie nadają się do recyclingu. Brak segregacji oznacza konieczność składowania lub spalania odpadów, co generuje wyższe koszty, które ostatecznie ponoszą mieszkańcy w formie wyższych opłat za odbiór śmieci.
Czytaj też:
Wszyscy robią ten błąd przy segregacji. Chodzi o karton po mlekuCzytaj też:
Uważaj na dezodorant w śmieciach. Ten błąd popełnia wielu Polaków
