Przygotowywana jest zmiana przepisów dotycząca prawa spółdzielczego, co w konsekwencji oznaczać może wykluczenie seniorów z walnych zgromadzeń podczas głosowań. O zmianach w prawie spółdzielczym informuje "Rzeczpospolita".
Seniorzy mogą stracić prawo głosu
Ministerstwo Rozwoju i Technologii przekazało do konsultacji projekt zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Nowelizacja zakłada m.in. ograniczenie kręgu osób mogących reprezentować członka spółdzielni (osobę fizyczną) na walnym zgromadzeniu. Poza adwokatem lub radcą prawnym, pełnomocnikiem będzie mogła zostać tylko osoba bliska, np. małżonek, dziecko, rodzic, rodzeństwo czy partner życiowy.
Projekt przewiduje też likwidację głosowania na piśmie i rezygnację z możliwości organizowania zdalnych walnych zgromadzeń. Według części prawników i spółdzielców nowe przepisy mogą ograniczyć udział niektórych członków w głosowaniach. Resort tłumaczy zmiany chęcią zapobiegania nadużyciom przy udzielaniu pełnomocnictw.
„W świetle tego projektu członek spółdzielni będzie mógł udzielać pełnomocnictwa tylko osobom bliskim, a nie innym członkom spółdzielni. Oznacza to, że jeśli np. osoba starsza nie ma bliskich albo ci, którzy są w pobliżu, nie są dostępni, wówczas jest skazana na wykluczenie z uczestnictwa w walnym zgromadzeniu” – informuje dr Piotr Pałka na łamach „Rzeczpospolitej”.
Seniorzy mogą nawet nie wiedzieć jak głosują pełnomocnicy
Ekspert zwraca uwagę, że nowe przepisy mogą uderzyć w seniorów, którzy nie mają bliskich osób, a jednocześnie ze względu na stan zdrowia nie są w stanie uczestniczyć w walnych zgromadzeniach osobiście. W takiej sytuacji zostają praktycznie pozbawieni możliwości udziału w głosowaniach.
Alternatywa w postaci pełnomocnictwa dla adwokata lub radcy prawnego jest dla wielu seniorów poza zasięgiem finansowym. Dodatkowe wątpliwości budzi zapis, według którego to pełnomocnik ma potwierdzać, że jest osobą bliską – choć sam członek spółdzielni nie musi składać takiego oświadczenia.
„Projektodawca szykuje nam rozwiązanie, zgodnie z którym członek spółdzielni nie będzie wiedział, że pełnomocnik złożył oświadczenie oraz w jakim zakresie. Spółdzielnia nie będzie miała natomiast żadnych narzędzi prawnych do weryfikacji, będzie mogła jedynie przyjąć takie oświadczenie złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej” – ostrzega w „Rz” Pałka.