Mieszkańcy bloków dobrze znają to zjawisko – lokatorzy zakręcają grzejniki i dogrzewają mieszkanie ciepłem przenikającym przez ściany, stropy i podłogi od sąsiadów. Takie praktyki prowadzą są przyczyną wyższych rachunków dla osób aktywnie grzejących.
Nowe regulacje mają zapewnić, że każde mieszkanie otrzyma minimalną ilość energii potrzebnej do utrzymania odpowiedniej temperatury. Lokatorzy, którzy zdecydują się nie korzystać aktywnie z kaloryferów, muszą pokryć minimalne koszty zmienne.
Rozliczanie opłat za ciepło w blokach z nową opłatą
Kluczowa nowość to minimalna opłata za ciepło, którą musi ponieść każdy lokator – nawet jeśli całkowicie zakręci grzejniki. Wynosi co najmniej 15 proc. kosztów zmiennych ogrzewania, czyli tej części rachunku, która zależy od faktycznego zużycia.
Choć regulacje formalnie weszły w życie w 2025 roku, ich wdrażanie jest rozłożone w czasie. Spółdzielnie i wspólnoty mają czas na dostosowanie do nowych zasad do końca 2026 roku, podobnie jak obowiązek montażu liczników i podzielników ze zdalnym odczytem. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by opłatę za cieplne pasożytnictwo pobierać od stycznia 2026 roku.
Kontrola temperatury w lokalach
Pierwszym etapem będzie kontrola temperatury w lokalu. Większość regulaminów spółdzielni określa minimalną temperaturę w lokalu na poziomie 16–18°C. Rozporządzenie ministra infrastruktury także określa minimalną temperaturę w mieszkaniach: co najmniej 20 stopni Celsjusza w pokojach i kuchni oraz 24 stopnie w łazience.
Jeśli temperatura okaże się za niska, po sporządzeniu dokumentacji fotograficznej oraz protokołu, lokator otrzyma wezwanie do poprawy. Kary finansowe będą stosowane dopiero w dalszej kolejności.
Choć spółdzielnia czy wspólnota nie mogą wejść do mieszkania bez zgody właściciela lub najemcy, to nie są zupełnie bezradne. zarządcy mogą w takiej sytuacji zastosować rozliczenie ryczałtowe, naliczyć minimalne zużycie ciepła, lub też oprzeć się na danych pośrednich z instalacji cieplnej.
Dr Kazimierz Dudziński ze Stowarzyszenia ds. Rozliczania Energii zwraca uwagę, że rozporządzenie nie rozwiązało całkowicie problemu, ponieważ osoby próbujące obejść system wciąż mogą płacić średnie, a nie rzeczywiste koszty ogrzewania.
Czytaj też:
Rachunki za ogrzewanie wzrosną. Nawet jeśli oszczędzasz, zapłacisz więcej
