Są rzeczy, które w domu wymieniamy bez większego zastanowienia. Pęknięty talerz, zużyty kubek czy stara patelnia — wystarczy chwila i lądują w worku z odpadami. Problem zaczyna się wtedy, gdy okazuje się, że pozornie zwykłe naczynie wcale nie powinno trafić do pierwszego lepszego kosza.
Stara patelnia, podobnie jak garnek, może być wykonana z różnych materiałów, a to, gdzie ją należy wyrzucić, zależy od tego, co dokładnie mamy w ręku.
Zła decyzja przy segregacji odpadów może oznaczać nie tylko problemy z recyklingiem, ale także karę finansową sięgającą nawet 500 zł.
Nie każda patelnia trafia do żółtego pojemnika
Największe zamieszanie wynika z tego, że współczesne naczynia często są wielomateriałowe. Metalowy korpus, plastikowa rączka, ceramiczna lub teflonowa powłoka — wszystkie te elementy mogą wymagać innego sposobu utylizacji.
W przypadku prostych modeli sytuacja jest łatwiejsza. Patelnię wykonaną w całości z aluminium można wyrzucić do żółtego pojemnika przeznaczonego na metale i tworzywa sztuczne. Podobnie jest z niektórymi patelniami żeliwnymi, które dodatkowo można oddać do skupu złomu.
Więcej problemów pojawia się przy naczyniach z dodatkowymi powłokami. Warto pamiętać, że:
- patelnie ceramiczne, których elementów nie da się rozdzielić, najlepiej oddać do PSZOK,
- modele teflonowe często można wyrzucić do odpadów zmieszanych, ale bardziej ekologicznym rozwiązaniem będzie punkt selektywnej zbiórki,
- patelnie tytanowe i emaliowane jako produkty wielomateriałowe również najlepiej przekazać do PSZOK.
PSZOK pomoże ze starą patelnią
Wiele osób ma w kuchni stare naczynia, których pochodzenia już nie pamięta. Po latach użytkowania trudno czasem określić, czy patelnia jest aluminiowa, stalowa, ceramiczna czy pokryta specjalną powłoką. W takiej sytuacji najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest skorzystanie z Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.
Pracownicy PSZOK mogą wskazać właściwy sposób pozbycia się problematycznych odpadów. Przed wizytą warto sprawdzić zasady obowiązujące w konkretnej gminie, ponieważ niektóre punkty mogą wymagać potwierdzenia opłaty za gospodarowanie odpadami.
Kilka minut poświęconych na sprawdzenie może uchronić przed błędem, a w najgorszym przypadku także przed wspomnianym wyżej mandatem.
Czytaj też:
To nagminnie trafia do złego kosza. Robi tak większość Polaków Czytaj też:
Wszyscy robią ten błąd przy segregacji. Chodzi o karton po mleku
