Masz tę roślinę w ogrodzie? Będzie zakazana, a kary mogą sięgnąć miliona złotych

Masz tę roślinę w ogrodzie? Będzie zakazana, a kary mogą sięgnąć miliona złotych

Dodano: 
Dławisz okrągłolistny (Celastrus orbiculatus) – inwazyjne pnącze
Dławisz okrągłolistny (Celastrus orbiculatus) – inwazyjne pnącze Źródło: Wikimedia Commons / Nonenmac / Creative Commons Attribution 3.0
Popularne ogrodowe pnącze już wkrótce będzie zakazane. Za pozostawienie rośliny grozić będą dotkliwe kary.

Jeszcze niedawno uchodziła za efektowną ozdobę altan, pergoli i ogrodzeń. Teraz trafia na czarną listę. Dławisz okrągłolistny, bo o nim mowa już wkrótce będzie zakazany. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, choć jest niezwykle efektowny, to niebezpieczny.

Dławisz okrągłolistny trafił na celownik

Dławisz okrągłolistny (Celastrus orbiculatus) przez lata był chętnie sadzony jako ozdobne pnącze. Dobrze znosi mróz, suszę, słabszą glebę i zanieczyszczenia, a przy tym bardzo szybko rośnie. I to właśnie odporność w duecie z dużą ekspansywnością sprawiły, roślina zaczęła być traktowana jako zagrożenie.

Z tego powodu Unia Europejska zdecydowała o objęciu go ścisłymi ograniczeniami jako obcego gatunku inwazyjnego.

Od kiedy zakaz uprawy?

Wkrótce uprawa dławisza okrągłolistnego będzie zabroniona. Już od 2 sierpnia 2027 roku w Polsce zacznie obowiązywać zakaz dotyczący tego gatunku. Oznacza to, że dławisz okrągłolistny nie będzie mógł być legalnie:

  • sadzony,
  • sprzedawany,
  • rozmnażany,
  • przechowywany.

Dla właścicieli ogrodów i działek oznacza to jedno – trzeba działać, najlepiej z wyprzedzeniem.

Kary nawet do miliona złotych

W przypadku naruszenia zasad dotyczących obcych gatunków inwazyjnych górna granica sankcji może sięgać nawet 1 mln zł. Ostateczna wysokość kary ma być ustalana indywidualnie przez właściwe organy ochrony środowiska.

To oznacza, że pozostawienie rośliny „na wszelki wypadek” może okazać się bardzo ryzykowne. Jeśli więc na posesji rośnie zakazana roślina, lepiej nie liczyć, że nikt jej nie zauważy.

Czytaj też:
Masz donice przed płotem? Za to grozi nawet 1000 zł kary

Jak bezpiecznie pozbyć się dławisza?

Usunięcie rośliny wymaga ostrożności, bo źle przeprowadzona likwidacja może tylko pogorszyć problem. Najskuteczniejszą metodą jest mechaniczne usunięcie całej rośliny wraz z możliwie największą częścią systemu korzeniowego. Samo przycinanie pędów zwykle nie wystarczy, bo dławisz okrągłolistny potrafi szybko odrastać. Warto też pamiętać o kilku zasadach:

  • nie wrzucać fragmentów rośliny na kompost,
  • nie pozostawiać pędów ani owoców luzem na działce,
  • dokładnie usuwać odrosty korzeniowe,
  • w razie potrzeby zastosować środki do zwalczania roślin inwazyjnych.
Botanicy zwracają uwagę, że usunięcie tej rośliny nie jest łatwe, bo rozprzestrzenia się nie tylko przez nasiona, ale także przez odrosty korzeniowe. Co więcej, nasiona mogą być przenoszone przez ptaki nawet na duże odległości.

W praktyce więc jedna niepozorna roślina może z czasem „przenieść się” poza własny ogród i zacząć kolonizować sąsiednie tereny. To właśnie dlatego przepisy dotyczące zakazu uprawy dławisza okrągłolistny mają być tak restrykcyjne.

Czytaj też:
Posiej to zamiast trawy. Sąsiedzi będą zaglądać przez płot
Czytaj też:
Wchodzą na działki i mierzą. Błąd może kosztować nawet 10 tys. zł

Źródło: Infotuba.pl / Deccoria.pl