Biedronka wprowadzała Polaków błąd. Sąd obniżył karę do 84 mln zł

Biedronka wprowadzała Polaków błąd. Sąd obniżył karę do 84 mln zł

Dodano: 
Szyld sieci Biedronka
Szyld sieci Biedronka Źródło: Jowita Flankowska
To nie pierwszy raz, gdy UOKiK zwracał Biedronce uwagę na sposób informowania o promocjach. „Korzyści i ograniczenia ofert powinny być przedstawiane równie wyraźnie”.

„Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził, że Biedronka wprowadzała konsumentów w błąd i podzielił ocenę Prezesa UOKiK dotyczącą umyślnego charakteru naruszeń, miarkując przy tym karę do prawie 84 mln zł” – poinformował UOKiK w komunikacie.

W trakcie promocji „Specjalna Środa” i „Walentynkowa Środa”, sieć obiecywała „zwrot 100% na voucher”, ale nie informowała jasno o ograniczeniach w jego wykorzystaniu. A było ich sporo.

Jasne warunki promocji dopiero po zakupach. Obietnica zwrotu 100 proc. wartości

Jak informuje UOKiK, vouchera nie można było wykorzystać na dowolne zakupy. Przykładowo, za zakup czekolady klient otrzymywał voucher o wartości 13,99 zł na kosmetyki pod warunkiem wydania na nie co najmniej 29,99 zł. Z kolei za zakup parówek dostawał voucher na owoce i warzywa, również z wymaganą minimalną kwotą kolejnych zakupów.

Ograniczeń było więcej. Przy produktach na wagę zwrot obejmował maksymalnie wartość jednego kilograma, a na jedną kartę lojalnościową można było otrzymać tylko jeden voucher. Informacji o warunkach promocji konsumenci musieli szukać m.in. w internecie, na tablicach ogłoszeń lub na voucherze wydawanym dopiero po zakupach.

Z materiału dowodowego wynika, że podczas przygotowywania reklamy „Walentynkowej Środy” Jeronimo Martins Polska świadomie zrezygnowała z podania informacji o tym, na jakie produkty można wykorzystać voucher i ile trzeba wydać na kolejne zakupy.

W grudniu 2025 roku UOKiK nałożył na Jeronimo Martins Polska blisko 105 mln zł kary.

Biedronka zapłaciła dwie inne kary – łącznie 175 mln zł. Będzie ich znacznie więcej

Biedronka odwołała się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który potwierdził wprwadzanie w błąd, ale zmniejszył karę do prawie 84 mln zł. Spółka może się od wyroku odwołać do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Takie plany ma również UOKiK, bo zdaniem urzędu, kara jest za mała.

To nie pierwsze kłopoty Biedronki z UOKiK i nie pierwsze odwołanie od decyzji urzędu do sądu. Wcześniej, sąd pierwszej instancji utrzymał decyzję o wykorzystywaniu przewagi kontraktowej zasądzając 506 mln zł kary, a także nieprawidłowości związane z tzw. tarczą antyinflacyjną, zasądzając 160 mln zł kary. Obie sprawy sa na etapie weryfikacji przez sąd drugiej instancji.

Sukcesem juz zakończyła się sprawa dotycząca rozbieżności między cenami na półkach i przy kasach oraz błędnego oznakowanie kraju pochodzenia warzyw i owoców. Spółka już zapłaciła obie kary: 115 mln zł i 60 mln zł.

Czytaj też:
Weekendowe dorabianie do pensji. Ile płacą w Biedronce?
Czytaj też:
Nawet 6000 zł brutto na kasie w Dino. Kierownicy zarabiają jeszcze więcej