Sezon na wesela i komunie rozpoczął się już na dobre, a wraz z nim coroczny dylemat Polaków: ile do koperty wypada dziś włożyć jako prezent?
Najnowsze badanie Santander Consumer Banku pokazuje, że presja finansowa związana z udziałem w rodzinnych uroczystościach rośnie, a decyzje gości coraz częściej są podporządkowane nie tradycji, lecz realiom ekonomicznym. W efekcie udział w przyjęciach staje się nie tylko gestem rodzinnym, ale także wyzwaniem dla domowych budżetów, choć „grubość” koperty komunijnej czy ślubnej zdecydowanie się zwiększyła.
Coraz wyższe kwoty w kopertach
Z raportu „Polaków portfel własny: Sezon na wydatki” wynika, że ponad połowa badanych zdecydowała się w ostatnim czasie zwiększyć kwoty przekazywane jako prezenty gotówkowe.
– Łącznie aż 55 proc. badanych deklaruje, że podniosło kwoty „do koperty”, z czego 38 proc. zdecydowało się na taki krok, aby wyrównać wzrost cen i wyższy koszt tzw. „talerzyka”. Kolejne 17 proc. zrobiło to, ponieważ może sobie pozwolić na hojniejszy upominek dzięki poprawie własnej sytuacji finansowej – czytamy w podsumowaniu z badania.
Najczęściej wskazywanym powodem podwyżek jest chęć dostosowania się do rosnących kosztów organizacji przyjęć. Jednocześnie część osób rezygnuje z innych wydatków, aby móc uczestniczyć w uroczystościach zgodnie z oczekiwaniami gospodarzy.
Od czego zależy „grubość” koperty?
Badanie pokazuje, że Polacy nie ustalają kwot przypadkowo. Wysokość prezentu zależy od kilku powtarzalnych czynników, które w praktyce porządkują rodzinne decyzje finansowe.
– Decyzje dotyczące zawartości koperty są silnie zróżnicowane pokoleniowo. Szczególnie widać to w podejściu do zasady „talerzyka” – zauważa Maciej Dąbrowski, dyrektor Centrum Rozwoju Produktów Sprzedaży Bezpośredniej z Santander Consumer Banku.
Najważniejsze kryteria wyboru kwoty:
- stopień pokrewieństwa – im bliższa rodzina, tym wyższa kwota (47 proc.),
- aktualna sytuacja finansowa (39 proc.),
- tzw. „zasada talerzyka” – 30 proc.,
- konsultacje z rodziną lub znajomymi (20 proc.),
- informacje z mediów i internetu (7 proc.).
Jak podkreślają autorzy raportu, różnice w podejściu są wyraźne także między pokoleniami, a młodsi i starsi inaczej oceniają znaczenie samej wartości prezentu.
Takie imprezy są finansowym wyzwaniem
Udział w uroczystościach rodzinnych coraz częściej oznacza konieczność ograniczeń w innych obszarach życia. Aż 45 proc. Polaków przyznaje, że w sezonie wesel i komunii musi rezygnować z części wydatków lub je odkładać.
Najczęściej ograniczane wydatki:
- odzież i obuwie – 50 proc.,
- wyjazdy i urlopy – 49 proc.,
- hobby i rozrywka – 44 proc.,
- remonty – 29 proc.,
- oszczędzanie i bieżące zakupy – po 23 proc.
W praktyce oznacza to, że wesela i komunia coraz częściej wpływają bezpośrednio na strukturę domowych finansów, zmuszając do trudnych wyborów między bieżącą konsumpcją a relacjami społecznymi.
Czytaj też:
Gruba koperta na pierwszą komunię. Ile dają chrzestni w 2026 roku?
Presja finansowa rośnie
Badanie pokazuje również, że koszty uczestnictwa w uroczystościach mogą być dla części osób barierą nie do przejścia. 16 proc. respondentów zrezygnowało z udziału w wydarzeniu właśnie ze względu na wydatki.
Wśród pozostałych:
- 13 proc. rozważało odmowę udziału,
- 38 proc. nie analizowało kosztów przed przyjęciem zaproszenia,
- 30 proc. nie miało w ostatnim roku takich okazji rodzinnych.
– Udział w rodzinnych uroczystościach nie powinien wiązać się z finansowym stresem. Gdy budżet domowy nie wystarcza na pokrycie wszystkich sezonowych planów, warto rozważyć wsparcie zewnętrzne. Kredyt gotówkowy, z którego nasi klienci mogą skorzystać w aplikacji mobilnej w zaledwie kilka minut, pomaga sfinansować prezent czy koszty uczestnictwa w uroczystości bez bolesnych kompromisów. Takie rozwiązanie zapewnia swobodę i możliwość pełnego celebrowania wspólnych chwil z rodziną – podsumowuje Maciej Dąbrowski z Santander Consumer Banku.
Czytaj też:
Podatek od prezentu komunijnego. Skarbówka tego nie odpuszcza
