Skarbówka dobierze się do zbiórek na leczenie. Anonimowe wpłaty do sprawdzenia

Dodano:
Przelew online Źródło: Unsplash / Glenn Carstens-Peters
Nie jest trudni zwątpić w system polskiej ochrony zdrowia. Kiedy zawodzi, zdesperowani chorzy często zakładają publiczne zbiórki, żeby zebrać fundusze na prywatne leczenie. I jest problem.

Charytatywne zbiórki są w Polsce bardzo popularne. Ostatni przykład - influencer Piotr „Łatwogang” Hancke podczas 9 dni nieprzerwanego streamingu zebrał w maju ponad 251 milionów złotych dla dzieci chorych na raka. Zaledwie miesiąc po zakończeniu gigantycznego streamu, Łatwogang ruszył z kolejnym wyzwaniem – tym razem chodzi 15 mln zł na terapię genową w USA dla 8-letniego Maksa, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD).

Tym szczytnym inicjatywom pilnie przygląda sią skarbowa administracja i ma powód – a Polacy mogą mieć problem.

Urzędnicy na tropie przestępstwa podatkowego. Wpłaty na zbiórki charytatywne

Urzędnicy są zdania, że jeśli sami beneficjenci zbierają pieniądze i wpłaty są anonimowe, to powinni zapłacić podatek - opisał sprawę dziennik „Rzeczpospolita”. Problem w tym, że wielu spłacających nie podaje swojego pełnego imienia i nazwiska, tylko podpisuje się pseudonimem albo skrótem.

A jeśli nie da się zidentyfikować wpłacającego, to wpłata nie jest darowizną i nie podlega ustawie o podatku od spadków i darowizn. Przepisy tej ustawy pozwalają na zwolnienie z podatku, ale też do konkretnych limitów.

Zdaniem urzędników obowiązek zapłaty podatku lub zgłoszenia zbiórki zależy od tego, kto jest organizatorem, od relacji z darczyńcami oraz od tego, czy wpłaty są jawne.

Darowizny od obcych osób pod rygorem limitu. Mała kwota raz na 5 lat

Podatek od darowizn płaci osoba zbierająca, a nie wpłacający. Sęk w tym, że wpłacający na zbiórki charytatywne są dla potrzebujących obcymi osobami. To oznacza, że mieszczą się w trzeciej grupie podatkowej i bez płacenia podatku mogą otrzymać najwyżej 5733 zł w ciągu 5 lat. Kto otrzymuje więcej od tej samej osoby, musi oficjalnie zgłosić ten fakt w Urzędzie Skarbowym.

W przypadku zbiórek to nierealne. W przypadku rekordowej zbiórki Łatwoganga największą indywidualną wpłatę – milion złotych - przekazał raper Bedoes 2115.

Jednak w interpretacjach podatkowych fiskus traktuje takie wpłaty jako przychód z „innych źródeł”, który należy rozliczyć i opodatkować na zasadach ogólnych, czyli w deklaracji podatkowej PIT. Aby tego uniknąć, warto organizować zbiórki za pośrednictwem organizacji charytatywnych.

Rekordowa zbiórka zorganizowana przez Łatwoganga jest w pełni zwolniona z podatku. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że kwota ponad 280 mln zł przekazana na rzecz Fundacji Cancer Fighters nie podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...