Część seniorów może w przyszłości otrzymywać wyższą emeryturę. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt przepisów, które mają rozwiązać problem świadczeń naliczonych na mniej korzystnych zasadach. Zmiany dotyczą osób, które przed laty zdecydowały się na wcześniejszą emeryturę, a następnie przeszły na emeryturę powszechną.
Projekt ma objąć łącznie około 196,5 tys. osób. W tej grupie znajduje się około 135,4 tys. seniorów, którzy już pobierają świadczenia uznawane za zaniżone.
Planowana reforma ma wprowadzić mechanizm pozwalający na ponowne ustalenie wysokości emerytury. Nie wszyscy otrzymają jednak taką samą podwyżkę, ponieważ jej wysokość będzie zależała od indywidualnej sytuacji i przebiegu ubezpieczenia.
Skąd wziął się problem z wysokością świadczeń?
Źródłem problemu są zasady, które zaczęły obowiązywać w 2013 roku. Zgodnie z wprowadzonymi wówczas przepisami przy ustalaniu emerytury powszechnej pomniejszano podstawę jej obliczenia o sumę wcześniej wypłaconych świadczeń z tytułu wcześniejszej emerytury. W praktyce dla części osób oznaczało to niższą emeryturę po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego.
Przygotowany obecnie projekt ma skorygować skutki tych zasad dla określonej grupy osób. Nowe rozwiązanie przewiduje wprowadzenie tzw. zwiększenia do emerytury. Jego wysokość ma być obliczana przy użyciu specjalnego współczynnika korygującego. To oznacza, że seniorzy nie powinni spodziewać się jednej, identycznej dla wszystkich kwoty.
Pod uwagę mają być brane okoliczności związane z historią ubezpieczeniową konkretnej osoby. W efekcie dla jednych emerytura może wzrosnąć o stosunkowo niewielką sumę, a inni mogą otrzymać co miesiąc ponad 500 zł więcej.
Którzy seniorzy mogą zostać objęci nowymi przepisami?
Planowane zmiany nie dotyczą wszystkich emerytów. Projekt skierowano do konkretnych roczników osób, które pobierały wcześniejszą emeryturę przed 6 czerwca 2012 roku. Zgodnie z przedstawionymi założeniami chodzi o:
- kobiety urodzone w latach 1954–1959,
- mężczyzn urodzonych w latach 1949–1952,
- mężczyzn urodzonych w 1954 roku.
Spełnienie warunku dotyczącego rocznika nie jest jednak jedyną informacją istotną przy ocenie sytuacji konkretnego seniora. Kluczowe znaczenie ma również to, czy dana osoba korzystała z wcześniejszego świadczenia w okresie wskazanym w projekcie. Dlatego ostateczna wysokość ewentualnego zwiększenia emerytury będzie wynikała z danych dotyczących konkretnego świadczeniobiorcy.
Projekt przewiduje, że zmiany mają objąć zarówno osoby, które już pobierają emeryturę powszechną ustaloną na niekorzystnych zasadach, jak i część osób, których sprawy będą rozliczane zgodnie z nowym mechanizmem.
Kiedy ZUS przeliczy emeryturę? Jest wskazany termin
Zgodnie z założeniami projektu ZUS miałby rozpocząć automatyczne przeliczanie świadczeń od 1 kwietnia 2027 roku. Wypłaty emerytur w nowej wysokości zaplanowano natomiast od maja 2027 roku. To ważna informacja dla seniorów, ponieważ proponowany mechanizm ma działać bez konieczności składania indywidualnego wniosku o przeliczenie świadczenia.
Reforma będzie oznaczać także dodatkowe wydatki dla finansów publicznych. Według szacunków koszt w pierwszym roku obowiązywania nowych zasad ma wynieść około 400 mln zł. W perspektywie dziesięciu lat do seniorów ma trafić łącznie ponad 7 mld zł więcej.
Ostateczny kształt zmian będzie jednak zależał od dalszych prac nad projektem i wejścia nowych przepisów w życie. Dla tysięcy osób może to oznaczać długo oczekiwaną korektę i wyższą emeryturę każdego miesiąca.
Czytaj też:
Seniorzy mogą dostać prawie 7 tys. zł miesięcznie. Jest jeden warunek Czytaj też:
Tyle może wynieść 14. emerytura w tym roku. Oto wyliczenia
