Po drugiej stronie rekrutacji. Były szef PIP zobaczył „jak to jest”

Po drugiej stronie rekrutacji. Były szef PIP zobaczył „jak to jest”

Dodano: 
Rozmowa kwalifikacyjna
Rozmowa kwalifikacyjna Źródło: Pexels / Vitaly Gariev
- Zastanawiałem się, dlaczego ludzie, którzy mają bardzo dobre kwalifikacje, podczas rozmów rekrutacyjnych nie zawsze są pewni siebie. Teraz rozumiem, z czego to wynika – mówi były szef PIP.

Marcin Stanecki pracował w Państwowej Inspekcji Pracy łącznie blisko 20 lat, w tym równo dwa lata jako Główny Inspektor Pracy (od 5 czerwca 2024 do połowy 2026 roku). Pod koniec czerwca 2026 roku stracił stanowisko. Z takim wnioskiem wystąpił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, bo PIP podlega Sejmowi.

W swoim wpisie w serwisie LinkedIn napisał, że po raz pierwszy od dawna znalazł się po drugiej stronie stołu rekrutacyjnego i wiele zrozumiał.

Gotowość do zmian. Kandydatów do pracy ogarnia stres

Stancki – z wykształcenia prawnik – jest zdania, że „skończyły się czasy, gdy można było na jednym stanowisku dotrwać do emerytury. Trzeba być gotowym na zmiany i podejmowanie nowych wyzwań”.

Na pytanie portalu Puls HR o to czy teraz inaczej patrzy na osoby, które przez wiele miesięcy pozostają bez pracy, Marcin Stanecki odpowiedział: „Mam poczucie, że nie do końca pojmowałem ich sytuację, rozgoryczenie i zniecierpliwienie. Dopiero teraz zrozumiałem, że osoby, które się do mnie zgłaszały po poradę czy wsparcie, były zwalniane i to często nie ze swojej winy”.

Zapytany o to co najbardziej go zaskoczyło jako kandydata do pracy odpowiedział: „Do tej pory to ja rekrutowałem i wybierałem osoby do pracy, więc perspektywa była zupełnie inna. Gdy uczestniczyłem w rozmowach rekrutacyjnych jako potencjalny pracodawca, czułem się swobodnie i komfortowo. Teraz sytuacja się odwróciła. To ja muszę się zaprezentować, pokazać swoje mocne strony i przekonać drugą osobę, że warto mnie zatrudnić”.

Dodał, że zrozumiał, z czego wynika niepewność kandydatów podczas rozmów kwalifikacyjnych: „Kiedy przestaje się być osobą, która decyduje o zatrudnieniu, a staje się kandydatem do pracy, pojawia się stres." Zapewnił, że jeżeli kiedyś znajdzie się po drugiej stronie stołu rekrutacyjnego, to skorzysta z wielu rzeczy, które teraz zaobserwował.

Jak złożyć skargę do PIP? Liczy się tylko oficjalny kanał

Marcin Stanecki został nagle odwołany ze stanowiska tuż przed wejściem w życie jednej z największych zmian w prawie pracy – możliwości zamiany umowy cywilnoprawnej w etat. Jak zapewnia rząd, reforma chroni także firmy przed nieuczciwą konkurencją, która przez lata budowała swoją przewagę kosztem uczciwych pracodawców i pracowników.

Zarówno pracodawca, jak i pracownik mogą odwołać się od decyzji inspektora PIP do sądu pracy, co wstrzyma jej wykonanie do momentu wydania orzeczenia.

Aby Państwowa Inspekcja Pracy mogła rozpatrzyć skargę, należy przekazać ją do właściwego okręgowego inspektoratu pracy lub terenowego oddziału inspekcji. Zostanie rozpatrzona tylko wtedy, kiedy zostanie złożona oficjalnym kanałem:

  • za pośrednictwem poczty elektronicznej,
  • poprzez system e-Doręczeń,
  • w formie papierowego pisma,
  • osobiście.

Czytaj też:
Hura! Nowa wersja reformy PIP wreszcie ustalona z Komisją Europejską
Czytaj też:
Nawet 40 stopni na termometrach. Będziemy pracować krócej?