Brak balkonu w mieszkaniu jest mocno odczuwalny. To tam jest miejsce na stolik, krzesła, kwiaty, miłe popołudnie czy po prostu na zaczerpnięcie świeżego powietrza lub dymka bez wychodzenia z domu. To także wygodne rozwiązanie przy suszeniu prania czy przy przechowywaniu wózków lub rowerów.
Mieszkania z balkonem są wciąż łatwiejsze do sprzedania lub do wynajęcia, a ich rynkowa wartość jest średnio o 10–15 proc. wyższa niż lokali bez tej uroczej i bardzo pożytecznej przestrzeni.
Sąsiedzkie konflikty przygasną. Balkonem będzie rządzić zarządca
Ministerstwo Rozwoju i Technologii kończy prace nad projektem ustawy w sprawie własności lokali. Reguluje on m.in kwestię balkonów. Bo kiedy trzeba zapłacić za naprawę przeciekającego tarasu czy za usunięcie usterki balustrady, często nie jest jasne, kto ma za to płacić. Wiele takich spraw niepotrzebnie trafia do sądów.
Rząd chce żeby balkony stały się częścią wspólną budynków. Dla milionów Polaków oznacza to rewolucję w codziennym użytkowaniu tej przestrzeni oraz twarde obostrzenia ze strony wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni.
Dotychczas zarządcy nieruchomości mieli ograniczone pole manewru w egzekwowaniu porządku na balkonach. Zarzewiem sąsiedzkich kłótni jest to samo od lat: palenie papierosów, obfite podlewanie kwiatów, grill z przyjaciółmi, zrzucanie śmieci na balkon sąsiadów. Po zmianie prawa wspólnoty i spółdzielnie dostaną do ręki nowe narzędzia.
Koniec uciążliwych immisji? Nowe regulaminy i zarządzenia
Chociaż lokatorzy zachowają wyłączne prawo do korzystania z przylegającego do mieszkania balkonu, to same zasady jego eksploatacji, estetyki oraz utrzymania będą w gestii wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni.
To prosta droga do wprowadzania wiążących regulaminów i egzekwowania zakazów dotyczących działań uciążliwych dla reszty mieszkańców (uciążliwe immisje), w tym palenia wyrobów tytoniowych, głośnych rozmów czy wystawiania suszarek z praniem poza obrys balustrady. I trzeba się będzie bez dyskusji dostosować.
Czytaj też:
Tego lepiej nie rób na balkonie. Możesz zapłacić 500 zł kary Czytaj też:
Masz taki balkon? Sprawdź, czy nie grozi Ci nakaz rozbiórki
