Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zakończyła lipcowe posiedzenie zgodnie z oczekiwaniami rynku. Stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego (NBP) pozostały na dotychczasowym poziomie, co oznacza, że kredytobiorcy na razie nie mogą liczyć na kolejne obniżki rat.
Eksperci podkreślają jednak, że środowa decyzja nie zamyka drogi do cięć w kolejnych miesiącach. Wręcz przeciwnie – jeśli inflacja utrzyma się pod kontrolą, jesienią temat obniżek może powrócić.
Raty kredytów bez zmian
Utrzymanie stóp procentowych oznacza przede wszystkim stabilizację dla osób spłacających kredyty hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu. W praktyce miesięczne raty nie powinny się zmienić wyłącznie z powodu lipcowej decyzji RPP. To już kolejny miesiąc, w którym Rada pozostawia koszt pieniądza na tym samym poziomie po marcowej obniżce.
Obecnie główne stopy procentowe NBP wynoszą:
- stopa referencyjna – 3,75 proc.,
- stopa lombardowa – 4,25 proc.,
- stopa depozytowa – 3,25 proc.,
- stopa redyskontowa weksli – 3,80 proc.,
- stopa dyskontowa weksli – 3,85 proc.
– Zgodnie z konsensusem rynkowym Rada utrzymała stopy procentowe bez zmian, pozostawiając stopę referencyjną NBP na poziomie 3,75 proc. To już czwarta z rzędu decyzja o stabilizacji kosztu pieniądza po marcowym cięciu i potwierdzenie, że Rada konsekwentnie realizuje strategię „wait and see” – zauważa Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Kiedy możliwa jest kolejna obniżka?
Choć lipcowa decyzja nie przyniosła zmian, ekonomiści coraz częściej wskazują, że sytuacja gospodarcza wygląda dziś korzystniej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Inflacja wróciła do celu NBP, a presja cenowa wyraźnie osłabła. To sprawia, że scenariusz kolejnych obniżek stóp procentowych nie jest wykluczony.
Zdaniem ekspertów kluczowe będą najbliższe dane makroekonomiczne oraz sygnały płynące z Narodowego Banku Polskiego. Warto pamiętać, że lipcowe posiedzenie było ostatnim decyzyjnym spotkaniem RPP przed wakacyjną przerwą. Sierpniowe obrady mają charakter organizacyjny, dlatego kolejnej decyzji w sprawie stóp należy spodziewać się dopiero we wrześniu.
– Spodziewam się wyraźnie bardziej gołębiego tonu niż w maju i czerwcu. Rada może zacząć sygnalizować, że w perspektywie jesieni znów otwiera się przestrzeń do powrotu do cyklu obniżek, choć nie wcześniej niż po wakacyjnej przerwie – ocenia Piotr Juszczyk.
Co czeka kredytobiorców?
Na razie właściciele kredytów hipotecznych powinni przygotować się na utrzymanie obecnych rat.
– Dla kredytobiorców oznacza kontynuację stabilnego kosztu finansowania, ale jednocześnie realny sygnał, że scenariusz kolejnej obniżki jeszcze w tym roku, choć niepewny, wrócił do gry. Otwartym pytaniem pozostaje, czy Rada zdecyduje się na ruch już we wrześniu, czy poczeka na listopadową projekcję – uważa Juszczyk.
Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że perspektywa kolejnego cięcia stóp procentowych w tym roku jest nadal realna, choć będzie uzależniona od inflacji oraz kondycji gospodarki.
Dla osób planujących zakup mieszkania lub refinansowanie kredytu najbliższe miesiące mogą być szczególnie istotne. Jeśli RPP zdecyduje się na obniżki jesienią, koszt finansowania może ponownie zacząć spadać. Na razie jednak lipcowa decyzja oznacza przede wszystkim stabilizację i oczekiwanie na kolejne dane z gospodarki oraz wrześniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.
Czytaj też:
Wygrana z bankiem to nie koniec. Tak odzyskasz pieniądze po wyroku Czytaj też:
Frankowicze kontra banki. Co się obecnie dzieje na rynku mieszkań?
