Ze względu na skok cen prądu, Polacy coraz częściej uważnie sprawdzają rachunki, co generuje potrzebę wyjaśnień z dostawcą. Najczęściej reklamowane są zawyżone prognozy, korekty po odczycie rzeczywistym (gdy wcześniej płacono za mało), błędy w taryfach lub błędny odczyt licznika przez dystrybutora.
Warto pamiętać, że reklamację można złożyć w przypadku niejasności w rozliczeniu – dostawca ma 14 dni na odpowiedź, a brak odpowiedzi oznacza uznanie reklamacji.
Jak wygląda test licznika prądu?
Za błąd w wyliczeniach wcale nie musi być odpowiedzialny człowiek. Winowajcą bywa uszkodzony licznik, który przesyła złe pomiary. W razie wątpliwości warto to zgłosić. Jeśli okaże się, że to faktycznie kwestia sprzętu, wtedy dostawca skoryguje fakturę. Zanim zasiądziemy do pisania reklamacji, warto samemu przeprowadzić w domu prosty test licznika.
Aby sprawdzić rzeczywisty pobór energii, trzeba całkowicie odłączyć domową sieć od wszystkich odbiorników, czyli od pralki, lodówki, kuchenki, komputerów, ładowarek, lampek, stacji ładowania odkurzacza, itp. Nie wystarczy po prostu wyłączyć na chwilę używane zwykle urządzenia, ponieważ są i takie, które stale pobierają niewielkie ilości prądu w trybie stand-by. Wiarygodny test wymaga fizycznego wyjęcia wszystkich wtyczek z gniazdek. Dopiero całkowicie puste gniazdka pozwalają przejść do kolejnego etapu, czyli obserwacji samego licznika.
Co powinien pokazywać licznik, a czego nie?
Starsze typy liczników mają jest metalową tarczę, która po odłączeniu wszystkich odbiorników powinna się całkowicie zatrzymać, a czerwony znacznik nie powinien się przesuwać. Jeśli tarcza nadal obraca się, nawet bardzo wolno, może to oznaczać tzw. upływność instalacji albo usterkę samego urządzenia.
W nowych licznikach rolę obracającej się tarczy spełnia migająca dioda LED. Prawidłowo wykonany test powinien zakończyć się światłem ciągłym albo całkowitym zgaśnięciem diody. Jeśli przy pustych gniazdkach dioda nadal regularnie pulsuje, oznacza to, że licznik rejestruje przepływ energii, choć nie powinien.
Trzeba pamiętać, że użytkownik nie może samodzielnie ingerować w licznik ani naruszać plomb. Na własną rękę można tylko obserwować urządzenie i zgłaszać wszelkie podejrzenia odpowiednim służbom.
Czytaj też:
Związki nieformalne a spółdzielnia. Umowa o wspólnym pożyciuCzytaj też:
Uwaga seniorzy! ZUS nie wysyła SMS-ów z prośbą o wpłatę pieniędzy!
