Po Sylwestrze Polacy najczęściej chcą poprawić kondycję fizyczną, zadbać o zdrowie psychiczne, nauczyć się lepiej zarządzać finansami oraz poświęcić więcej czasu bliskim. Dwa z tych postanowień mają szansę dać w 2026 większą satysfakcję niż można było oczekiwać – zadbał o to UOKiK.
Pójście na siłownię i lepsze zarządzanie finansami zmieni się na lepsze po decyzji urzędników, którzy zakwestionowali sposób działania firmy Benefit System, właściciela sieci klubów fitness i siłowni na terenie całej Polski znanych pod wieloma markami: Zdrofit, Fabryka Formy, Fitness Academy, My Fitness Place, FitFabric, Step One, Total Fitness, Saturn Fitness oraz Interfit Club.
Benefit System z niejasnymi ofertami promocyjnymi
Jak wynika ze skarg do Urzędu, osoby korzystające z usług tych obiektów spotykają się z nieuczciwymi praktykami rynkowymi przy zawieraniu umów na karnety sportowe. Urzędnicy zwrócili uwagę na niejasności w ofertach promocyjnych, czyli ukrywanie kluczowe informacji o umowach na czas określony. Problemem bywalców siłowni jest sposób prezentacji ofert promocyjnych, jak np. Smart czy Studencka Promka Smart.
Promocje eksponowały atrakcyjną cenę miesięczną, ale pomijały kluczowe informacje, takie jak obowiązek pozostania w umowie przez określony czas (najczęściej 12 miesięcy) bez możliwości wcześniejszego wypowiedzenia. – Jeśli przedsiębiorca skupia się wyłącznie na atrakcyjnych elementach oferty, a ukrywa istotne ograniczenia umowy, to narusza nie tylko zaufanie konsumentów, ale również prawo — zakomunikował Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Urzędnicy wskazują, że klienci dokonujący zakupu karnetu online mogli nie być odpowiednio informowani o całkowitych kosztach i okresie trwania umowy — informacje te były dostępne dopiero po kliknięciu dodatkowych linków lub pobraniu dokumentów.
Czego brakuje w umowie o karnet na siłownię?
Kolejny zarzut Prezesa UOKiK dotyczy praktyki Benefit Systems polegającej na wysyłaniu klientom e-maili o utracie ważności karnetów na czas oznaczony. Jest to komunikat jednoznacznie wskazujący na wygaśnięcie zobowiązania, ale w kolejnych miesiącach opłaty są dalej pobierane, bo spółka automatycznie przedłuża umowy. Za takie praktyki spółka może ponieść dotkliwe konsekwencje – do 10 proc. obrotu za każdą kwestionowaną praktykę.
Urząd skrytykował także klauzule umowne, które automatycznie przedłużają umowę na kolejny okres oraz mogą podnosić cenę po tym automatycznym przedłużeniu bez wyraźnej zgody klienta. UOKiK twierdzi, że takie postanowienia przerzucają ciężar decyzji na konsumenta, który może nie być świadomy ich skutków.
Prezes UOKiK prowadzi także dwa postępowania wyjaśniające w sprawie spółek: CityFit oraz WellFitness. Urząd sprawdzi, jak te sieci informują o warunkach umów i zasadach ich przedłużania.
Czytaj też:
Cyfrowa higiena – łatwiej powiedzieć niż wdrożyć, ale trzeba
