Co zjesz w sanatorium na NFZ? Polacy kręcą nosami na menu

Co zjesz w sanatorium na NFZ? Polacy kręcą nosami na menu

Dodano: 
Tężnia solankowa
Tężnia solankowa Źródło: Wikimedia Commons / Abraham / Creative Commons Attribution 4.0
Menu dla kuracjuszy, którzy sami płacą pełną stawkę za pobyt w sanatorium różni się znacząco od oferty dla kuracjuszy, którzy woleli przyjechać na leczenie „na NFZ”. Czy to jest zgodne z prawem?

W Polsce z usług sanatorium można skorzystać na trzy sposoby:

  • Wyjazd do sanatorium „na NFZ” wymaga skierowania od lekarza ubezpieczenia zdrowotnego (rodzinnego lub specjalisty), które następnie trafia do oddziału wojewódzkiego NFZ. Lekarz specjalista z NFZ weryfikuje zasadność leczenia.
  • Rehabilitacja uzdrowiskowa z ZUS to wyjazd w ramach prewencji rentowej, skierowany do osób, które są zatrudnione, opłacają składki i są zagrożone utratą zdolności do pracy, ale rokują odzyskanie tej zdolności po rehabilitacji.
  • Pobyt komercyjny w sanatorium, czyli na własny koszt.

Plusy i minusy tańszych opcji wyjazdu do sanatorium

Pobyt w uzdrowisku na koszt NFZ jest częściowo refundowany, ale pacjent ponosi koszty zakwaterowania i wyżywienia, które różnią się w zależności od standardu pokoju i sezonu. Minusem jest czas oczekiwania na wyjazd – w zależności od województwa można czekać nawet rok.

Pobyt z ZUS w uzdrowisku jest całkowicie bezpłatny dla kuracjusza, a ZUS pokrywa również koszty przejazdu do sanatorium. Kolejki też są krótsze niż przy wyjeździe na NFZ. Pełnopłatny pobyt w sanatorium jest opcją najszybszą, ale i najdroższą – trzeba samu zapłacić za wszystko.

Okazuje się, że różnice dotyczą także wyżywienia. Uczestnicy turnusów współfinansowani przez NFZ dostają niekiedy tak małe racje żywnościowe, że miewają problemy z dotrwaniem do kolejnego posiłku.

Różnice w wyżywieniu kuracjuszy – tak czy nie?

Internauta piszący na forum nasze-sanatorium.pl podzielił się uwagami na temat – jego zdaniem – bulwersujących praktyk. Jak zauważył, niektórzy kuracjusze korzystający z tańszej opcji wchodzą do strefy komercyjnej i zabierają stamtąd jedzenie, co autor relacji uznał za nieuczciwe.

Okazuje się, że różnicowanie rodzaju wyżywienia w sanatorium dla kuracjuszy korzystających z finansowania NFZ oraz gości komercyjnych jest legalne, o ile sanatorium spełnia minimalne normy żywieniowe określone w kontrakcie z NFZ. Sanatoria działają w podwójnym reżimie: jako jednostki lecznicze (NFZ) i obiekty hotelarskie (komercja). Oznacza to, że mogą oferować lepsze wyżywienie (np. szwedzki stół) gościom prywatnym, którzy płacą 100 proc. ceny, a podstawowe posiłki kuracjuszom z NFZ.

Legalne jest także pobieranie dodatkowych opłat od kuracjuszy NFZ za urozmaicenie menu, np. przejście na „szwedzki stół” (często to 10–25 zł dziennie).

Czytaj też:
Regulaminy uzdrowisk 2026. Jak uniknąć kosztownych kar w sanatoriach?
Czytaj też:
Więcej za sanatorium. Nowy sezon rozliczeniowy w uzdrowiskach