Od początku 2025 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące podatku od nieruchomości, które zmieniły definicje budynków i budowli. Właśnie pojawiają się pierwsze wyroki wojewódzkich sądów administracyjnych pokazujące, jak nowe regulacje będą stosowane w praktyce.
Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” (DGP), dotychczasowe orzeczenia są w większości niekorzystne dla przedsiębiorców i mogą oznaczać wyższe obciążenia podatkowe.
Nowe przepisy zmieniły zasady opodatkowania
Od 1 stycznia 2025 r. obowiązują znowelizowane przepisy ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Zgodnie z nimi za budowle uznawane są obiekty niewpisujące się w definicję budynku, które zostały wymienione w załączniku nr 4 do ustawy. W katalogu znalazło się 28 kategorii obiektów wraz z instalacjami niezbędnymi do ich użytkowania.
Zmiana ma duże znaczenie dla wysokości podatku. Obowiązują bowiem dwie różne metody opodatkowania:
- budynki – podatek naliczany jest od powierzchni użytkowej według stawek ustalanych przez gminy,
- budowle związane z działalnością gospodarczą – obowiązuje podatek wynoszący 2 proc. wartości początkowej obiektu.
W praktyce oznacza to, że zakwalifikowanie danego elementu infrastruktury jako budowli może znacząco zwiększyć wysokość należnego podatku.
Sądy wskazują, co może być budowlą
Nowe przepisy szybko stały się przedmiotem sporów pomiędzy przedsiębiorcami a organami podatkowymi. Pierwsze rozstrzygnięcia zapadły już przed wojewódzkimi sądami administracyjnymi. Jak opisuje „DGP”, większość wydanych wyroków potwierdza szeroką interpretację nowych regulacji.
Za budowle mogą zostać uznane m.in.:
- ogrodzenia o wysokości poniżej 2,20 m,
- transformatory,
- centrale wentylacyjne,
- zbiorniki na wodę, surowce i wyroby gotowe,
- zbiorniki stabilizujące ciśnienie wraz z fundamentami,
- węzły cieplne.
To oznacza, że przedsiębiorcy posiadający tego typu infrastrukturę mogą zostać objęci wyższym podatkiem od nieruchomości.
To jeszcze nie koniec sporów
Choć pierwsze orzeczenia wyznaczają kierunek interpretacji nowych przepisów, sprawa nie została jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta. Większość wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych pozostaje nieprawomocna i może zostać zaskarżona.
Ostateczne stanowisko w kwestii opodatkowania ogrodzeń oraz innych elementów infrastruktury prawdopodobnie zajmie dopiero Naczelny Sąd Administracyjny. Do tego czasu przedsiębiorcy muszą liczyć się z utrzymującą się niepewnością oraz ryzykiem wyższych obciążeń podatkowych wynikających z nowych definicji obowiązujących w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych.
Czytaj też:
Koniec starych limitów. Szopa i garaż będą większe Czytaj też:
Postawiłeś szopę w złym miejscu? Możesz zapłacić nawet 10 tys. zł
